Spadek w klasyfikacji po wczesnej porażce
W tegorocznej edycji turnieju na kortach trawiastych Iga Świątek była rozstawiona z numerem trzecim. Reprezentantka Polski przystępowała do tych zawodów jako zeszłoroczna triumfatorka. Zawodniczka broniła tym samym dwóch tysięcy punktów rankingowych z poprzedniego sezonu. Sobotnia przegrana w trzeciej rundzie z pochodzącą z Filipin Alexandrą Ealą brutalnie zweryfikowała tę sytuację. Ostatecznie na koncie polskiej tenisistki z całego dorobku pozostało zaledwie 130 punktów.
W nowym zestawieniu reprezentantkę Polski na pewno wyprzedzą Amerykanki Jessica Pegula i Coco Gauff oraz Rosjanka Mirra Andriejewa. Szansę na przeskoczenie liderki miała również inna tenisistka ze Stanów Zjednoczonych, Amanda Anisimova. Jednak ta ubiegłoroczna finalistka pożegnała się z londyńską rywalizacją na identycznym etapie turnieju. Kolejną zawodniczką, która może wyprzedzić Polkę trzynastego lipca, jest Czeszka Karolina Muchova. Warunkiem koniecznym do tego awansu jest dotarcie przez nią w trwających zawodach przynajmniej do półfinału.
Jakie turnieje czekają polską zawodniczkę
Po zakończeniu wielkoszlemowych zmagań w Wielkiej Brytanii presja wyników dla polskiej tenisistki wcale nie zniknie. Na początku sierpnia odbędzie się turniej Canadian Open, gdzie w ubiegłym sezonie dotarła do 1/8 finału. Następnie czeka ją wymagająca obrona tysiąca punktów za triumf w prestiżowych zawodach w Cincinnati. Z kolei w wielkoszlemowym turnieju US Open w Nowym Jorku wywalczyła wcześniej awans do ćwierćfinału i 430 punktów. Najbliższe tygodnie zdecydują o jej ostatecznej pozycji w tym roku.
Sześciokrotna mistrzyni turniejów wielkoszlemowych po londyńskiej porażce wypowiedziała się bardzo krytycznie o swojej dyspozycji. Z każdym kolejnym miesiącem sytuacja staje się trudniejsza, a realnym scenariuszem jest nawet wypadnięcie poza czołową dziesiątkę. Główna lista coraz mocniej zaczyna przypominać punktację opartą wyłącznie na bieżącym sezonie w ramach rankingu Race. To z niego osiem najlepszych tenisistek awansuje do listopadowego turnieju WTA Finals w Indian Wells. Obecnie Polka zajmuje tam jedenastą lokatę, co po słabym występie zwiastuje dalsze problemy.
"- Nie dbam już o wyniki. Byłam na nich tak bardzo skupiona, że trudno było tak dalej funkcjonować. Naprawdę staram się to odpuścić. Nie mam dobrych wyników, więc nie będę ich od siebie oczekiwać, bo one po prostu się nie pojawiają. Nie jestem jeszcze na tym poziomie. Muszę zacząć pracę od początku i spróbować po prostu poprawić swój tenis" - powiedziała po sobotniej porażce.