Nowe doniesienia o śmierci Epsteina. Zaskakujące wyznanie kolegi z celi

2026-06-17 11:24

Okoliczności śmierci Jeffreya Epsteina w nowojorskim areszcie wciąż rodzą wiele pytań. Część osób wątpi, by finansista faktycznie sam targnął się na swoje życie. Wokół sprawy narosły liczne teorie spiskowe. Część uważa, że Epstein nadal żyje, inni wskazują na morderstwo. Teraz nowe światło na sprawę rzuca były współwięzień zmarłego.

Werbowali dziewczyny w Beskidach i Krakowie. Polski wątek afery Epsteina wychodzi na jaw. Rząd powołał specjalny zespół
Autor: Wikipedia/ Freepik.com

Współwięzień Jeffreya Epsteina twierdzi, że miliarder planował samobójstwo

Ciało Jeffreya Epsteina znaleziono 10 sierpnia 2019 roku. Departament Sprawiedliwości USA uznał, że 66-latek bez wątpienia popełnił samobójstwo, a dochodzenie w tej sprawie prowadzi FBI. Szybko jednak pojawiło się mnóstwo teorii spiskowych, głównie ze względu na powiązania zmarłego z najbardziej wpływowymi postaciami na świecie. Skandal pogrążył m.in. byłego już księcia Andrzeja, który latami unikał odpowiedzialności, upokorzył Billa Gatesa. W towarzystwie Epsteina widywani byli Bill Clinton czy Donald Trump. Z pewnością finansista zabrał do grobu wiele niewygodnych tajemnic. To zrodziło przypuszczenia, że mógł zostać uciszony, a nawet potajemnie wywieziony z więzienia, by upozorować śmierć. Teraz relacja 56-letniego Nicholasa Tartaglione'a, który przebywał z Epsteinem w celi, wywołuje duże poruszenie. Jego słowa dla wielu będą niewiarygodne i zapewne niektórzy uznają mężczyznę za kogoś podstawionego. A może on jednak mówi prawdę?

Sonda
Czy Epstein działał na zlecenie obcych państw?

Nicholas Tartaglione o ostatnich dniach Epsteina. Pytania o pętlę z prześcieradła

Nicholas Tartaglione to były funkcjonariusz nowojorskiej policji, który trafił do Metropolitan Correctional Center na Manhattanie za morderstwo. Z jego słów, opublikowanych przez "New York Post", wynika, że Epstein był pogrążony w mrocznych myślach i wielokrotnie rozważał samobójstwo. Zaledwie kilka dni przed pierwszą próbą odebrania sobie życia miliarder miał dopytywać go, jak zrobić pętlę z kawałka prześcieradła. Według byłego policjanta Epstein kilkukrotnie usiłował ze sobą skończyć, a bezpośrednią przyczyną była odmowa sądu, który nie zgodził się na zwolnienie za kaucją. Tartaglione twierdzi, że alarmował o zachowaniu współwięźnia strażników, jednak ci mieli to zlekceważyć. 22 lipca 2019 roku mężczyzna rzekomo znalazł nieprzytomnego Epsteina na podłodze z zaciśniętą na szyi pętlą z materiału. Chociaż początkowo 66-latek przekonywał, że został zaatakowany, więzienne śledztwo oczyściło Tartaglione'a z zarzutów o udział w tym zdarzeniu.

QUIZ. Poniedziałkowy test z wiedzy ogólnej. Tylko prawdziwy omnibus może powalczyć o komplet
Pytanie 1 z 10
Ruszył piłkarski mundial! Tytułu zdobytego w Katarze broni reprezentacja:
Mieńkowska-Norkiene OSTRO: Po aktach Epsteina zaczyna się CZYSZCZENIE europejskich elit