Zuzanna Pawlikowska z awansem
Zuzanna Pawlikowska pokonała Bułgarkę Lię Karatanczewę 6:4, 6:2 i zapewniła sobie miejsce w drugiej rundzie turnieju WTA 125 Warsaw T-Mobile Polish Open. Została tym samym czwartą reprezentantką Polski, która przeszła pierwszą fazę rozgrywek. Wcześniej awans wywalczyły Weronika Falkowska, Martyna Kubka oraz Katarzyna Kawa.
Wtorek, 4 sierpnia 2026 r., nie był jednak dla wszystkich polskich singlistek równie szczęśliwy. Weronika Ewald uległa Litwince Justinie Mikulskyte 6:7 (3-7), 2:6. Z kolei Linda Klimovicova przegrała z Bułgarką Elizarą Janewą 6:2, 5:7, 1:6, a Marcelina Podlińska nie sprostała Czeszczce Venduli Valdmannovej, przegrywając 1:6, 2:6.
"Długo czekałam na występ w tym turnieju. Bardzo się stresowałam, więc tym bardziej cieszę się, że udało mi się utrzymać emocje do końca. Upał nie przeszkadzał, bo lubię, jak jest gorąco" - powiedziała Pawlikowska, cytowana w komunikacie Polskiego Związku Tenisowego.
Jakie będą kolejne mecze?
W turnieju debla swój ostatni start w karierze rozpoczęła Alicja Rosolska. Doświadczona tenisistka, która 45 razy brała udział w turniejach wielkoszlemowych, gra w parze z Martyną Kubką. Polki udanie otworzyły zawody, pokonując duet Yvonne Cavalle-Reimers (Hiszpania) i Nomę Nota Akague (Niemcy) 7:6, 6:0. Na trybunach zasiadł m.in. Łukasz Kubot, który wcześniej wspierał Rosolską w treningach.
W środę, 5 sierpnia 2026 r., na kortach przy ul. Myśliwieckiej zaplanowano kolejne mecze z udziałem Polek. Katarzyna Kawa zmierzy się z Justiną Mikulskyte, Martyna Kubka zagra z Moną Barthel, Zuzanna Pawlikowska spotka się z Vendulą Valdmannovą, a Weronika Falkowska rywalizować będzie z Nomą Nota Akugue.
"Jestem mu bardzo wdzięczna. Zwykle nie płaczę i się nie wzruszam, ale na widok kibiców, którzy pojawili się na trybunach z różnymi transparentami, serce mocniej zabiło. To bardzo miłe" - podkreśliła wielokrotna reprezentantka Polski.