Spis treści
Maja Chwalińska odpada z turnieju WTA Toronto
Rozstawiona z numerem osiemnastym reprezentantka Polski przystąpiła do rywalizacji w drugiej fazie drabinki, ponieważ wcześniej miała wolny los. Jej przeciwniczką była Australijka Talia Gibson. Spotkanie potrwało łącznie godzinę i czterdzieści minut. Zakończyło się ono ostatecznie porażką polskiej zawodniczki wynikiem 5:7, 1:6. Był to pojedynek w ramach tenisowego turnieju rangi WTA Masters 1000.
Początek meczu zwiastował dość wyrównaną walkę obu rywalizujących zawodniczek. W pierwszej partii Polka szybko przełamała serwis rywalki i wyszła na prowadzenie 2:1. Później jednak zaczęła popełniać znacznie więcej błędów na korcie. Tenisistka przegrała trzy gemy przy własnym podaniu. Finalnie uległa w pierwszej odsłonie 5:7, oddając całkowicie inicjatywę swojej przeciwniczce.
Jak poradziły sobie pozostałe zawodniczki z Polski?
W drugim secie sportowa dominacja australijskiej zawodniczki nie podlegała już żadnej dyskusji. Finalistka tegorocznego French Open zdołała zapisać na swoim koncie zaledwie jednego gema. Dla obu tych tenisistek było to pierwsze bezpośrednie starcie w karierze. Talia Gibson pewnie awansowała do kolejnej fazy turnieju. Wcześniej wyeliminowała ona Włoszkę Elisabettę Cocciaretto, która ostatecznie skreczowała.
Inne polskie reprezentantki cały czas pozostają w turniejowej drabince w Kanadzie. Iga Świątek wcześniej gładko pokonała Czeszkę Sarę Bejlek wynikiem 6:0, 6:3. Dzięki temu cennemu zwycięstwu tenisistka awansowała już do trzeciej rundy zmagań. Z kolei Magda Linette oraz Magdalena Fręch rozegrają swoje mecze drugiej rundy w czwartek. Oznacza to, że kibice mogą liczyć na dalsze występy Polek.