Nocny pożar w żeńskim akademiku. Nie żyje co najmniej dziesięć uczennic

2026-05-28 8:42

W czwartek w nocy doszło do tragicznego w skutkach pożaru w żeńskim akademiku na terenie kenijskiego regionu Nakuru. Lokalne władze potwierdziły dotychczas śmierć dziesięciu uczennic, jednak ostateczny bilans ofiar może okazać się znacznie wyższy. Służby ratunkowe wciąż przeszukują zgliszcza spalonego budynku.

Tragiczny pożar w Nakuru pochłonął uczennice

  • Kolejny dramat w kenijskiej placówce edukacyjnej doprowadził do śmierci przynajmniej dziesięciu młodych dziewcząt uczących się w Nakuru.
  • Żywioł pojawił się w nocy, zmuszając służby ratownicze do gorączkowego przeczesywania zgliszcz z obawy przed odkryciem kolejnych ciał.
  • Katastrofa rodzi pytania o przyczyny powtarzających się incydentów w afrykańskich internatach oraz o to, czy można było uchronić uczennice przed tak nagłą śmiercią.

Czwartkowa noc przyniosła dramatyczne wydarzenia w środkowej Kenii, gdzie ogień strawił żeński internat w rejonie Nakuru. Samuel Ndanyi, lokalny komendant policji, przekazał dziennikarzom rozgłośni Capital FM, że płomienie wybuchły około godziny pierwszej w nocy czasu miejscowego, co odpowiada naszej północy. Ratownicy błyskawicznie udali się na miejsce tragedii, ale ogień rozprzestrzeniał się w niezwykle szybkim tempie. Dotychczasowe raporty władz wskazują, że w spalonych pomieszczeniach zginęło przynajmniej dziesięć dziewcząt.

Sytuacja na miejscu wciąż jest jednak dynamiczna, a ostateczna liczba zabitych prawdopodobnie drastycznie wzrośnie wraz z postępem prac poszukiwawczych. Zespoły zadysponowane do akcji, wspierane aktywnie przez Kenijski Czerwony Krzyż, nieustannie przeczesują ruiny doszczętnie zniszczonego obiektu. Według doniesień agencji Reutera, przed spaloną szkołą zgromadzili się zdruzgotani rodzice, z którymi starał się rozmawiać przedstawiciel miejscowej policji Masouda Mwinyi. Władze prowadzą obecnie żmudne procedury mające na celu ustalenie tożsamości zmarłych tragicznie dzieci.

„Niepokojąca i smutna sytuacja”

Kenijskie internaty regularnie trawią pożary

„Nasi ratownicy z E-Plus Medical Services Kenya, załogi karetek oraz personel zapewniający wsparcie psychospołeczne są na miejscu zdarzenia, gdzie wraz z innymi służbami ratowniczymi i władzami udzielają pomocy poszkodowanym uczennicom”

Taki komunikat został opublikowany przez kenijską organizację za pośrednictwem platformy X, zaraz po wybuchu ognia. Amerykańska stacja CBS zwraca z kolei uwagę, że podobne katastrofy w tamtejszych placówkach edukacyjnych z internatem nie należą niestety do rzadkości i od lat stanowią ogromny problem dla lokalnych społeczności.

„Niektóre z nich są spowodowane podpaleniami, inne zaś zwarciami elektrycznymi”

Dziennikarze zagranicznej stacji przypominają, że najtragiczniejsze zdarzenie tego typu miało miejsce ponad dwie dekady temu. W 2001 roku piekło w internacie na terenie hrabstwa Machakos zabiło aż sześćdziesięciu siedmiu uczniów, co do dziś pozostaje najbardziej krwawym incydentem w historii kenijskiego szkolnictwa.

Dramatyczny pożar w Gdyni