Spis treści
Drony nad Moskwą. Ogień na niebie i praca obrony przeciwlotniczej
Mer Moskwy Siergiej Sobianin poinformował, że rosyjskie systemy obrony przeciwlotniczej miały zneutralizować 15 dronów lecących w stronę stolicy. W miejsca, gdzie spadły fragmenty maszyn, skierowano służby ratunkowe oraz ekipy techniczne odpowiedzialne za zabezpieczenie terenu.
Jak informuje portal „WP”, niemal natychmiast po ataku w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się filmy i zdjęcia dokumentujące przebieg wydarzeń. Materiały opublikowane przez mieszkańców pokazują m.in. uszkodzone budynki oraz działania służb w rejonach objętych alarmem.
Paraliż na rosyjskich lotniskach. Utrudnienia po nocnym uderzeniu
Jak podaje „WP”, skutki nocnego alarmu odczuli także pasażerowie korzystający z moskiewskich lotnisk. Według ukraińskiego portalu TSN rosyjski urząd lotnictwa cywilnego Rosawiacja wprowadził czasowe ograniczenia na lotniskach Domodiedowo, Wnukowo i Szeremietiewo. W części portów lotniczych wstrzymano obsługę rejsów, co przełożyło się na opóźnienia i utrudnienia w podróżach. Podobne restrykcje objęły również lotniska w innych miastach, m.in. w Kazaniu i Bugulmie.
Z relacji publikowanych w sieci wynika, że jeden z bezzałogowców mógł uderzyć w budynek mieszkalny. Pojawiły się także doniesienia o uszkodzeniu obiektu przemysłowego na terenie Moskwy. Portal RBK Ukraina poinformował, że celem mogła być rafineria Kapotnia. Według serwisu wiele wskazuje na to, że chodzi o ten sam zakład, który został zaatakowany już kilka dni wcześniej.