Ekstraklasa. Pogoń Szczecin wywozi punkty z Krakowa po wygranej z Cracovią

W meczu piłkarskiej Ekstraklasy Pogoń Szczecin pokonała na wyjeździe Cracovię 2:0. Była to pierwsza porażka Bartosza Grzelaka jako trenera krakowskiej drużyny oraz pierwsze zwycięstwo Oskara Garcii ze szczecińskim zespołem.

Ekstraklasa. Pogoń Szczec.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Noga piłkarza kopiącego brązową piłkę na boisku. Spod czarnego buta wylatują kępki trawy. W tle widać trybuny stadionu.

Spokojna pierwsza połowa i bramka po przerwie

W pierwszej połowie meczu Cracovia - Pogoń Szczecin tempo gry nie było wysokie, na co wpływ mogły mieć wysokie temperatury. Już w 4. minucie Cracovia miała szansę na objęcie prowadzenia, ale po dośrodkowaniu Mateusza Klicha piłka uderzona przez Mauro Perkovicia trafiła w plecy Brahima Traore i ominęła słupek. Z czasem inicjatywę zaczęła przejmować drużyna gości. W 21. minucie Pogoń wywalczyła trzy rzuty rożne z rzędu, a chwilę po nich dobrą, lecz niewykorzystaną okazję miał Darko Czurlinow, który niedawno dołączył do szczecińskiego klubu.

Pod koniec pierwszej części spotkania Cracovia zaatakowała śmielej, zmuszając do wysiłku Valentina Cojocaru, który obronił strzały Beno Selana i Ajdina Hasicia. Pogoń Szczecin zdołała jednak otworzyć wynik w pierwszej akcji po przerwie. Leo Borges precyzyjnie przymierzył z okolic pola karnego, a Sebastian Madejski musiał wyciągać piłkę z siatki. Po stracie gola gospodarze próbowali odrabiać straty, ale dwóch dogodnych sytuacji nie wykorzystał Kahveh Zahiroleslam.

Czy Cracovia zdołała odpowiedzieć na gola rywali?

W 67. minucie na murawie zameldował się Wiktor Bogacz, dla którego był to dopiero drugi występ w barwach Cracovii. Młodzieżowy reprezentant Polski wracał do gry po kontuzji, jakiej doznał wiosną podczas debiutu przeciwko Widzewowi Łódź, jednak jego wejście nie przyniosło oczekiwanego ożywienia w grze ofensywnej. Krakowianie mieli wyśmienitą szansę na wyrównanie w 75. minucie, ale strzał głową Mateusza Klicha fantastycznie obronił nogami Valentin Cojocaru. Pogoń wciąż utrzymywała jednobramkowe prowadzenie.

Losy spotkania rozstrzygnęły się w doliczonym czasie gry. Paul Mukairu znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Cracovii, pewnie go minął i skierował piłkę do pustej bramki, ustalając wynik na 2:0. Dla trenera Bartosza Grzelaka była to pierwsza porażka w roli szkoleniowca Cracovii, podczas gdy Oskar Garcia odniósł swoje pierwsze zwycięstwo jako trener Pogoni Szczecin. Na trybunach zgromadziło się 11 023 widzów, a sędzią głównym zawodów był Łukasz Kuźma z Białegostoku.