Grzelak broni postawy piłkarzy
Poniedziałkowe starcie 2. kolejki ekstraklasy zakończyło się porażką Cracovii 0:2 z Pogonią Szczecin. Szkoleniowiec krakowskiego zespołu, Bartosz Grzelak, prowadził drużynę w siódmym oficjalnym meczu i zanotował pierwszą przegraną. We wcześniejszych sześciu spotkaniach jego piłkarze zanotowali same remisy.
Mimo niekorzystnego wyniku, trener Cracovii nie miał zastrzeżeń do zaangażowania swoich graczy. Podkreślił, że jego zespół w wielu aspektach radził sobie dobrze, jednak w kluczowych momentach, zwłaszcza przy pierwszej straconej bramce, zabrakło im jakości.
"Czasem można przegrać w taki sposób, że nic nie wychodzi, nie poznaje się swojej drużyny, ale dzisiaj wiele rzeczy robiliśmy dobrze, wystarczająco dobrze, aby nie przegrać. W kluczowych momentach, a był nim pierwszy gol, nie mieliśmy wystarczającej jakości. Zaczęło się od wyrzutu z autu przy naszej ławce, przegraliśmy tam pojedynki, potem kolejny po drugiej stronie. Nastąpił strzał i padł gol. Potem mieliśmy możliwości, aby wyrównać, poszliśmy do przodu, ale rywal po jednej z kontr zdobył drugą bramkę. Nie mam pretensji do zawodników, jeśli chodzi o ambicję, walkę. Kibice nas wspierali, ale niestety mecz przegraliśmy" - podsumował Grzelak.
Zadowolenie w obozie Pogoni Szczecin
Zupełnie inne nastroje panowały w drużynie gości. Trener Pogoni, Oscar Garcia, nie ukrywał satysfakcji z wywiezienia z Krakowa trzech punktów. Szkoleniowiec dokonał trzech zmian w wyjściowym składzie w porównaniu do wcześniejszego spotkania z Legią Warszawa. Od pierwszej minuty na boisku pojawili się Darko Czurlinow, Maciej Wojciechowski oraz Filip Cuić.
Garcia pochwalił postawę nowych zawodników oraz zmienników, którzy weszli na boisko w trakcie meczu. Całe spotkanie na ławce rezerwowych spędził Kamil Grosicki, co trener tłumaczył koniecznością dokonania wymuszonych zmian na innych pozycjach, zaznaczając jednocześnie jego ważną rolę w zespole.
"Jesteśmy bardzo szczęśliwi z wygranej, według mnie zasłużonej. Wiemy, jak ważne jest to zwycięstwo dla naszych kibiców, dlatego im je dedykujemy" - powiedział.
"Jestem tutaj nowy. Znam zawodników, widzę jak trenują, ale nie do końca wiem, jak radzą sobie w meczach ligowych. Dokonaliśmy zmian w składzie i jestem bardzo zadowolony z tego jak Darko, Maciej i Filip się pokazali. Tak samo, jak ci, którzy weszli w trakcie gry. Dużo dali drużynie" - wyjaśnił.