Niebezpieczna moda z TikToka zbiera tragiczne żniwo w Niemczech. Młodzi ryzykują życie dla lajków

2026-02-11 21:06

Ekstremalna jazda na dachach i zewnętrznych elementach pociągów staje się w Niemczech coraz groźniejszym trendem. W Hamburgu liczba incydentów potroiła się w ciągu roku, a podobne przypadki odnotowano już w Berlinie i Monachium. Eksperci ostrzegają: trainsurfing to zabawa, która może skończyć się śmiercią.

Trainsurfing zbiera śmiertelne żniwo w Niemczech

i

Autor: Pexels.com

Hamburg: potrójny wzrost w rok

Jak podaje portal tag24.de, w Hamburgu w 2024 roku odnotowano 22 przypadki trainsurfingu. Rok później liczba ta skoczyła aż do 81 – to ponad trzykrotny wzrost. Wcześniej statystyki były jednocyfrowe.

Najwięcej incydentów dotyczyło U‑Bahn, czyli metra. S‑Bahn zgłosiła jedynie dwa przypadki. Inni przewoźnicy – nordbahn, AKN i metronom – nie odnotowali żadnych zdarzeń.

Co zaskakujące, mimo skali zjawiska nie odnotowano żadnych obrażeń ani szkód. Senat Hamburga podkreśla jednak, że to czysty przypadek.

„Wiele takich wyzwań to internetowe challenge. Niektóre są niegroźne, inne mogą prowadzić do ciężkich obrażeń lub zaburzeń psychicznych”

– ostrzegają władze, cytowane przez tag24.de.

Od subkultury lat 80. do TikToka

Trainsurfing nie jest nowym wynalazkiem. Jego początki sięgają lat 80., kiedy młodzi ludzie w Berlinie Zachodnim zaczęli wskakiwać na dachy S‑Bahn jako formę buntu i ekstremalnej zabawy. Wówczas była to niszowa subkultura, znana głównie w środowiskach punkowych.

W XXI wieku zjawisko wróciło za sprawą mediów społecznościowych. Nagrania z dachów pociągów zaczęły zdobywać miliony wyświetleń na TikToku i Instagramie.

Eksperci mówią dziś o „efekcie wiralowym”, który zachęca młodych do podejmowania coraz bardziej ryzykownych wyzwań.

Berlin: stolica tragicznych wypadków

Berlin jest jednym z miast, gdzie trainsurfing zbiera najtragiczniejsze żniwo.

Jak informują m.in. Berliner Zeitung i NDR, w 2025 roku dwóch nastolatków zginęło na linii S1 po zderzeniu z konstrukcją nad torami. Kilka miesięcy później znaleziono ciało 20‑letniego mężczyzny na dachu S‑Bahn. Policja uznała, że prawdopodobnie był trainsurferem.

To właśnie w Berlinie służby najgłośniej apelują o rozsądek.

„To nie jest zabawa. To rosyjska ruletka z pociągiem”

– komentował jeden z funkcjonariuszy Bundespolizei.

Monachium: nastolatkowie na pędzącym ICE

W Bawarii policja zatrzymała dwóch chłopców w wieku 14 i 15 lat, którzy wielokrotnie surfowali na zewnętrznych elementach pociągów – w tym na pędzącym ICE, który osiąga prędkość nawet 280 km/h - donosi Süddeutsche Zeitung.

Według śledczych nastolatkowie nagrywali swoje wyczyny, by zdobyć popularność w sieci.

„To cud, że żyją”

– podsumował rzecznik policji.

Nieletni bezkarni, ale nie niezniszczalni

Senat Hamburga zwraca uwagę, że wielu sprawców to osoby poniżej 14. roku życia, które nie ponoszą odpowiedzialności karnej.

„Nie można wobec nich zastosować sankcji”

– przypominają władze.

W statystykach kryminalnych za 2024 rok odnotowano jednak sześć przypadków „niebezpiecznej ingerencji w ruch kolejowy”.

Służby reagują: kampanie, prewencja, edukacja

Bundespolizei prowadzi ogólnokrajową kampanię informacyjną dotyczącą S‑Bahn‑surfingu. W Hamburgu policja i przewoźnicy wysyłają do szkół zespoły prewencyjne, które tłumaczą młodzieży, jak wygląda rzeczywistość za efektownymi filmikami.

„W internecie wygląda to jak wyczyn. W realnym życiu kończy się często w kostnicy”

– ostrzegają policjanci.

Coraz groźniejszy trend

Zjawisko trainsurfingu, choć nie nowe, dziś przybiera skalę, jakiej Niemcy nie widziały od dekad. Hamburg notuje rekordy, Berlin tragedie, a Monachium ekstremalne przypadki na pociągach dużych prędkości.

Eksperci są zgodni: jeśli trend nie zostanie zatrzymany, liczba ofiar będzie rosła.

QUIZ. Polska czy Niemcy?
Pytanie 1 z 15
Zacznijmy od czegoś łatwego. W jakim kraju zostało zrobione to zdjęcie?
QUIZ. Polska czy Niemcy
To najpiękniejsza stacja metra w Berlinie