Nie żyje "doktor śmierć". Gunther von Hagens szokował świat wystawami spreparowanych zwłok

W wieku 81 lat odszedł Gunther von Hagens, twórca kontrowersyjnych wystaw Body Worlds i autor metody plastynacji ciał. Niemiec nazywany „doktorem śmierć” zasłynął prezentowaniem odpowiednio zakonserwowanych ludzkich zwłok, które miały służyć edukacji. Przed śmiercią zażyczył sobie, aby jego własne ciało spotkał ten sam los.

Gunther von Hagens kazał wystawić swoje zwłoki w muzeum
Autor: Archiwum serwisu,

Gunther von Hagens nie żyje. Słynny preparator zwłok zmarł w wieku 81 lat

W wieku 81 lat odszedł Gunther von Hagens, znany w wielu krajach niemiecki anatom i twórca kontrowersyjnych wystaw Body Worlds. Jego metoda plastynacji, dzięki której na ekspozycjach można było podziwiać zakonserwowane ludzkie organy i całe ciała, przyniosła mu miano „doktora śmierć”.

Znany na całym świecie anatom od dłuższego czasu zmagał się z chorobą Parkinsona.

Von Hagens, który przyszedł na świat w 1945 roku w Skalmierzycach, studiował medycynę w Jenie. Swoją karierę naukową rozwijał następnie w Niemczech Zachodnich, gdzie na Uniwersytecie w Heidelbergu uzyskał tytuł doktora.

W latach 70. niemiecki badacz stworzył autorską metodę plastynacji, pozwalającą na trwałe konserwowanie ludzkich ciał i narządów do celów anatomicznych. Proces ten polega na precyzyjnym usunięciu z tkanek zmarłego tłuszczów oraz wody, a następnie zastąpieniu ich specjalnymi polimerami. Dzięki temu powstrzymuje się naturalny proces rozkładu zwłok.

Swoje osiągnięcia naukowe Gunther von Hagens przekuł w globalny sukces, tworząc słynny cykl wystaw Body Worlds. Zgromadzone tam plastynaty przyciągnęły uwagę milionów zwiedzających na całym globie.

Kontrowersje wokół plastynacji. Gunther von Hagens odpowiadał na zarzuty

Metoda opracowana przez niemieckiego lekarza niezmiennie wywołuje skrajne opinie, a ekspozycje z cyklu Body Worlds regularnie spotykają się z oskarżeniami o przekraczanie granic i brak szacunku dla ludzkich szczątków. Twórcy wystaw zawsze odpierali te zarzuty, argumentując, że wszystkie prezentowane eksponaty pochodzą wyłącznie od osób, które za życia dobrowolnie przekazały swoje ciała na rzecz rozwoju nauki.

Z informacji udostępnionych przez założony przez von Hagensa Instytut Plastynacji wynika, że dziewięć lat temu w specjalnym programie dawstwa ciał widniało już ponad 16 tysięcy zarejestrowanych osób.

Twórca metody plastynacji od dawna zaznaczał, że chciałby, aby jego własne ciało po śmierci również zostało odpowiednio spreparowane. W rozmowie z agencją dpa stwierdził, że jest to sposób na kontynuowanie życiowego dzieła i przekonań nawet po śmierci.

Kontrowersyjna wystawa Body Worlds zagościła w Szczecinie