Naukowiec straszy kolejną pandemią. "To kwestia czasu". Wymienił chorobę

2026-07-10 7:45

Wrócą maseczki, zdalna nauka i szczepienia w szkołach? Od czasu do czasu jakiś naukowiec wieszczy kolejną pandemię. Do tego grona dołączył prof. Adrian Hill z Uniwersytetu Oksfordzkiego, specjalizujący się w szczepionkach. Naukowiec uważa, że jeśli chodzi o następną pandemię, nie powinniśmy pytać „czy”, ale „kiedy”.

Pracownicy w kombinezonach i maskach dezynfekują wnętrze wagonu metra. O nowej pandemii przeczytasz w Eska.
Autor: Fars Media Corporation / Wikipedia/ CC BY-SA 4.0

Prof. Adrian Hill z Uniwersytetu Oksfordzkiego mówi w rozmowie z PAP, że kolejna pandemia jest nieunikniona

Nadciąga nowa pandemia - twierdzi naukowiec specjalizujący się w tworzeniu nowych szczepionek. Prof. Adrian Hill z Uniwersytetu Oksfordzkiego,  współtwórca szczepionki Oxford–AstraZeneca przeciw Covid-19 powiedział w rozmowie z PAP, że jego zdaniem powrót zarazy jest nieunikniony. – Jednak epidemie występują i nadal będą występować; bardziej znaczące pojawiają się mniej więcej co dekadę. Pytanie więc brzmi nie czy, ale kiedy wybuchnie następna pandemia. To tylko kwestia czasu – powiedział. Profesor uważa, że po doświadczeniach z pandemią koronawirusa świat jest znacznie lepiej przygotowany na podobne kryzysy, ale trzeba zachować czujność

Dlaczego szczepionka na Covid-19 powstała tak szybko? Tak mówi o tym rozmówca PAP

Prof. Hill został w tym roku laureatem Europejskiej Nagrody dla Wynalazcy za opracowanie szczepionki R21/Matrix-M przeciw malarii. Według badań jej skuteczność wynosi od 75 do 80 procent. Malaria wciąż pozostaje jedną z najgroźniejszych chorób zakaźnych na świecie. Według Światowej Organizacji Zdrowia w 2024 roku odnotowano około 282 milionów zachorowań i 610 tysięcy zgonów. Najczęściej umierają małe dzieci w Afryce. Jak wyjaśnia profesor, stworzenie szczepionki przeciw malarii było znacznie trudniejsze niż opracowanie preparatu przeciw COVID-19. – Szczepionkę przeciw COVID-19 udało się stworzyć w ciągu ok. roku, a intensywne prace nad szczepionką przeciw malarii trwały od dekad – powiedział.

"Europejczycy nie mogą myśleć, że ich to nie dotyczy, bo epidemie nie uznają granic"

Dodał, że pasożyt wywołujący malarię ma około pięciu tysięcy genów, dlatego znalezienie odpowiedniego celu dla szczepionki było dużo trudniejsze niż w przypadku wirusa. Przełom nastąpił dzięki zmianie budowy białka użytego w szczepionce. Naukowcy nadali mu kształt przypominający wirusa, dzięki czemu układ odpornościowy reaguje znacznie silniej. Dodatkowo zastosowano specjalny adiuwant pochodzący z kory chilijskiego mydłodrzewu, który wzmacnia działanie szczepionki. Naukowiec zwraca też uwagę, że walka z malarią nie jest wyłącznie problemem Afryki. – Europejczycy nie mogą myśleć, że ich to nie dotyczy, bo epidemie nie uznają granic – powiedział prof. Adrian Hill.

Sonda
Czy obostrzenia wprowadzone podczas pandemii były słuszne?
QUIZ Zdrowotne sekrety naszych babć. Jak leczono choroby w PRL-u?
Pytanie 1 z 10
Co stosowano w PRL-u na przeziębienie zamiast leków?
Kungs zdradził, że hit „Never going home” zawdzięcza… pandemii!