Pilny komunikat dla mieszkańców Lubelszczyzny. Trwa zmasowany atak na Ukrainę

We wtorkowy poranek do mieszkańców województwa lubelskiego i podkarpackiego dotarły niepokojące wiadomości. O godzinie 5.23 Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało pilny alert w związku z uderzeniami powietrznymi Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy. Komunikat jasno wskazywał, że polskie myśliwce rozpoczęły patrolowanie przestrzeni powietrznej.

Trzy wojskowe myśliwce na zachmurzonym niebie. Obok miniatura z alertem RCB dla Lubelszczyzny. O zagrożeniu przeczytasz w Eska.
Autor: gov.pl/ Pixabay.com

Alarm o świcie. Mieszkańcy woj. lubelskiego otrzymali komunikat

Wtorkowy poranek przyniósł spore nerwy osobom przebywającym na wschodzie Polski. Dokładnie o godzinie 5.23 telefony na Lubelszczyźnie zawibrowały od pilnego powiadomienia ostrzegającego przed trwającym ostrzałem sąsiedniego państwa.

Służby zaznaczyły w wiadomości tekstowej, że krajowe dowództwo bacznie śledzi rozwój wypadków, a w celu zapewnienia bezpieczeństwa poderwano maszyny polskiego lotnictwa wojskowego. Zalecono również śledzenie kolejnych informacji.

— UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów —

Bezzałogowiec Federacji Rosyjskiej latał blisko polskiej granicy

Napięcie w regionie rośnie za sprawą doniesień zza wschodniej granicy. Według nieoficjalnych profili śledzących aktywność w powietrzu, rosyjski dron bojowy był widziany w obwodzie wołyńskim, nieopodal miejscowości Włodzimierz. Miejsce to dzieli od terytorium Rzeczypospolitej zaledwie 20 kilometrów.

Powyższe informacje zbiegły się w czasie ze zmasowanym uderzeniem rosyjskich sił na cele w Ukrainie. Właśnie dlatego w porannym alercie dla wschodnich województw jednoznacznie podkreślono, że wojskowe statki powietrzne bez przerwy operują na polskim niebie.

Wojna na Ukrainie to nie pierwszy haniebny wyczyn Putina. Wcześniej zdarzyło się to... Tysiące osób zginęło
Pytanie 1 z 10
Rosja czynnie zaangażowała się we wsparcie jednej ze stron konfliktu w czasie wojny o Górski Karabach. Między innymi przekazała dostawy broni warte prawie miliard dolarów:

Niespokojna noc na wschodzie. To kolejne alerty w ciągu kilkunastu godzin

Poranne ostrzeżenie było tylko kontynuacją serii komunikatów rozsyłanych przez służby kryzysowe. Już w poniedziałek w okolicach godziny 21.00 powiadomienia trafiły do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego, po czym odwołano je o 22.30.

Następną wiadomość o potencjalnym zagrożeniu obywatele obu przygranicznych regionów otrzymali zaraz po godzinie 23.00. Ten alarm został z kolei odwołany zaledwie kilkanaście minut po północy.

Ostatecznie nad ranem procedura znów została uruchomiona, a telefony na Lubelszczyźnie ponownie odebrały alert. Dowództwo zapewniło, że sytuacja za wschodnią granicą jest stale analizowana i nie wykluczono publikacji kolejnych komunikatów.

ROLKI