- Matka znanej prezenterki BBC, 84-letnia Nancy Guthrie, zaginęła na początku lutego, co wstrząsnęło opinią publiczną w USA.
- Kamera przy drzwiach jej domu została wyłączona, a rozrusznik serca stracił połączenie z telefonem, co sugeruje, że została uprowadzona.
- Władze opublikowały nagranie z uzbrojonym mężczyzną w kominiarce, a niedawno zatrzymano osobę do przesłuchania.
- Czy to przełom w sprawie? Dowiedz się, co dalej ze śledztwem w sprawie zaginięcia Nancy Guthrie.
Ta sprawa wstrząsnęła opinią publiczną w Stanach Zjednoczonych. Od początku lutego trwają poszukiwania zaginionej 84-letniej Nancy Guthrie, matki znanej amerykańskiej prezenterki BBC Savannah Guthrie. Zgodnie z tym, o czym informowało Biuro Szeryfa, starszą panią ostatni raz widziano w nocy 31 stycznia, kiedy rodzina odwiozła ją do domu po wspólnej kolacji. Następnego dnia, gdy nie pojawiła się na niedzielnej mszy, rodzina zgłosiła jej zaginięcie.
Dramat w USA. Matka znanej prezenterki porwana dla okupu?
Jak przekazała agencja Reutera, szeryf Chris Nanos mówił potem, że kamera, zamontowana przy dzwonku do drzwi domu Nancy Guthrie została wyłączona wczesnym rankiem 1 lutego. "Rozrusznik serca kobiety stracił połączenie z jej telefonem około pół godziny później, co sugeruje, że została ona wtedy siłą wyprowadzona z domu". W tym tygodniu władze opublikowały nagranie z kamer przed domem porwanej kobiety, na których widać uzbrojonego mężczyznę w kominiarce, kręcącego się przy drzwiach do domu 84-latki w dniu, w którym kobieta zniknęła.
Co się dzieje z 84-latką?
Zdaje się, że właśnie nastąpił przełom. Biuro Szeryfa Hrabstwa Pima opublikowało we wtorek (10 lutego) wieczorem oświadczenie, w którym przekazano, że funkcjonariusze "zatrzymali osobę podczas kontroli drogowej i że jest ona przesłuchiwana w związku ze śledztwem w sprawie Nancy Guthrie". Szczegółów nie podano, jak jednak zauważa redakcja Reutersa, "na razie nie jest jasne, czy podejrzany i osoba zatrzymana podczas kontroli drogowej na południe od Tucson to ta sama osoba. Służby nie ujawniły dokładnie, czy porywacze przedstawili konkretne żądania lub czy doszło do ustaleń w sprawie przekazania okupu". Na razie nie ma też informacji o tym, gdzie może znajdować się 84-latka.