Rzuciła się na niego lwica, on ją głaskał, żeby przeżyć. Po 30 minutach drapieżnik go puścił
Wydawało się, że ten mężczyzna zaraz zostanie pożarty żywcem przez lwa, ale przeżył dzięki bardzo nietypowemu pomysłowi! Do ataku drapieżnika doszło w niedzielny poranek w wiosce Garajiya w stanie Gudźarat na zachodzie Indii. Kalubhai Boghabhai Parmar wyszedł nakarmić swoje krowy, gdy nagle od tyłu zaatakowała go lwica. Zwierzę przewróciło mężczyznę na ziemię i przycisnęło go łapami. Chwyciło go za rękę i przez około pół godziny nie pozwalało się uwolnić. Wszystko działo się na oczach mieszkańców wioski. Na amatorskim nagraniu widać, jak ludzie próbują przepędzić lwicę. Rzucają w jej stronę kamieniami i krzyczą, ale zwierzę nie reaguje. Cały czas pilnuje swojej ofiary i szczerzy kły.
Mężczyzna trafił do szpitala. Lekarze przekazali, że jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo
Ranny mężczyzna, leżąc bez ruchu, nagle postanowił zrobić coś, czego nikt się nie spodziewał. Zaczął spokojnie głaskać lwicę po sierści, tak jak głaszcze się kota. O dziwo, to zadziałało. Po około 30 minutach drapieżnik puścił mężczyznę i odszedł w stronę lasu. Według lokalnych mediów chwilę później zainteresował się jeszcze krową przywiązaną w pobliżu. – Gdy szedłem nakarmić bydło, lwica nagle zaatakowała mnie od tyłu i przewróciła na ziemię. Złapała mnie za rękę i przez długi czas nie chciała puścić – opowiadał poszkodowany Jam Press. Mężczyzna trafił do szpitala. Ma rany szyi, głowy i pleców oraz złamaną lewą rękę. Lekarze przekazali, że jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. W stanie Gudźarat lwy azjatyckie żyją na wolności. Jest ich tam obecnie blisko 900.