Kupiła bilety do Disney World, a potem zabiła syna. Szokujące tłumaczenia matki

2026-09-28 11:30

Planowała wymarzone wakacje dla całej rodziny, by kilka godzin później odebrać życie najmłodszemu dziecku. 40-letnia Corie Walsh z Illinois usłyszała zarzuty zabóstwa po tym, jak udusiła dwuletniego synka. Kobieta twierdzi, że w momencie tragedii ujrzała w nim diabła. Jak informuje „New York Post”, obrona i bliscy przekonują, że przechodziła wtedy ostry kryzys psychiczny i nigdy wcześniej nie przejawiała agresji.

Zamek w Disney World. Obok zdjęcia Corie Walsh i jej syna. O tragedii przed wyjazdem przeczytasz w Eska.
Autor: Robert J. Sheehy & Sons Funeral Home; Shutterstock; Will County Adult Detention Facility/ Materiały prasowe

Matka oskarżona o zabicie 2-letniego syna przed wycieczką do Disney World

Ta tragedia rozegrała się 1 września we Frankfort, niewielkiej miejscowości pod Chicago. Jak wynika z relacji śledczych, cytowanej przez New York Post, martwy dwulatek został odnaleziony w piwnicy z zaciśniętą pętlą na szyi. Niestety, mimo podjętej natychmiast reanimacji życia małego Barretta nie udało się uratować. W sprawie zatrzymano matkę dziecka!

Z ustaleń przekazanych przez amerykańskich dziennikarzy wynika, że jeszcze tego samego dnia rano Corie Walsh omawiała z rodziną szczegóły wycieczki do Disney World. Rodzina od początku roku z entuzjazmem planowała ten wyjazd, rezerwując przeloty, noclegi i bilety.

Sonda
Najlepsza piosenka Disneya (w polskiej wersji), to...

Corie Walsh przed sądem. Kobieta nie przyznała się do zabójstwa. Twierdzi, że zobaczyła diabła

Podczas rozprawy adwokat oskarżonej argumentował, że matka z ogromnym entuzjazmem podchodziła do wyjazdu, zwłaszcza ze względu na najmłodszego synka. Dwulatek miał opóźniony rozwój mowy, a gdy wreszcie wypowiedział pierwsze słowa, były to imiona ulubionych postaci z bajek Disneya. Obrońca podkreślał, że kobieta ze wzruszeniem czekała na reakcję chłopca na widok Myszki Mickey. Tymczasem oskarżyciele są zdania, że 40-latka z premedytacją pozbawiła dziecko życia. Akta sprawy wskazują też na to, że po dokonaniu zbrodni próbowała popełnić samobójstwo w wannie. Zeznania samej zatrzymanej szokują – twierdziła ona, że dostrzegła w dwulatku Szatana.

Przedstawiciele obrony utrzymują, że oskarżona padła ofiarą nagłego załamania psychicznego i że nigdy wcześniej nie miała ona skłonności do przemocy. W dodatku bliscy nie odwrócili się od kobiety. Walsh złożyła oświadczenie, w którym nie przyznaje się do popełnienia zarzucanych jej czynów. Ciążą na niej aż trzy zarzuty dotyczące morderstwa pierwszego stopnia. Prawnicy 40-latki dążą teraz do tego, by zamienić jej pobyt w areszcie na leczenie w zamkniętym ośrodku psychiatrycznym. Postępowanie w tej szokującej sprawie trwa.

QUIZ. Poniedziałkowy test z wiedzy ogólnej. Nie ma szans, by ktokolwiek zgarnął komplet
Pytanie 1 z 10
Które z tych europejskich miast ma najwięcej mostów?
13 lat temu Katarzyna W. udusiła swą córeczkę

ROLKI