Karoline Leavitt o doniesieniach z Izraela
Podczas środowej konferencji prasowej Karoline Leavitt odniosła się do spekulacji medialnych, potwierdzając doniesienia portalu Axios. Rzeczniczka przyznała, że dane wywiadowcze otrzymane od Benjamina Netanjahu zdeterminowały moment rozpoczęcia operacji militarnej. Premier Izraela przekazał Donaldowi Trumpowi informacje o nadarzającej się okazji do wyeliminowania irańskiego przywódcy, co bezpośrednio wpłynęło na harmonogram ataku.
Decyzja o ataku wyprzedzającym
„Ale myślę, że prezydent, przed tą rozmową telefoniczną, miał solidne poczucie, że irański reżim zamierzał uderzyć na personel i zasoby Stanów Zjednoczonych w regionie i stanął przed wyborem: czy Stany Zjednoczone Ameryki wykorzystają swoje siły zbrojne i potencjał, aby uderzyć jako pierwsi i wyeliminować zagrożenie, w obliczu którego stoi nasz kraj i nasz naród od 47 lat, czy też jako naczelny dowódca będzie siedział z założonymi rękami i przyglądał się, jak reżim irański atakuje naszych ludzi w regionie” - powiedziała.
Warto przypomnieć, że skoordynowana ofensywa Stanów Zjednoczonych i Izraela rozpoczęła się 28 lutego. W odpowiedzi na te działania, Teheran prowadzi ostrzał rakietowy oraz wysyła drony w kierunku państwa żydowskiego i innych krajów w rejonie Zatoki Perskiej. Zarówno Waszyngton, jak i Tel Awiw ostrzegają, że obecna kampania militarna przeciwko Iranowi może potrwać jeszcze wiele tygodni.