Spis treści
- Żona następcy norweskiego tronu, księżna Mette-Marit, przeszła ratujący życie przeszczep płuc, który był koniecznością w obliczu nieuleczalnego schorzenia.
- Równolegle w Oslo ogłoszono wyrok na jej syna z poprzedniego związku, który trafi do więzienia na cztery lata za poważne przestępstwa wobec kobiet.
- Sąd w stolicy Norwegii nakazał również 29-letniemu Mariusowi Borgowi Hoeiby'emu wypłatę wysokich odszkodowań poszkodowanym partnerkom.
Księżna Norwegii po transplantacji płuc
Norweski dwór królewski nie ujawnił dokładnej daty operacji, informując jedynie o jej sukcesie. Jak przypomina PAP, zdrowie księżnej Mette-Marit, która od 2018 roku zmagała się ze zwłóknieniem płuc, drastycznie załamało się kilka tygodni temu, co wymusiło wpisanie jej na listę transplantacyjną. Dla przyszłej monarchini przeszczep był jedyną opcją leczenia, a lekarze dawali jej maksymalnie rok życia. Po udanym zabiegu żona księcia Haakona pozostanie w klinice Rikshospitalet przez kilka tygodni, co jest standardową procedurą mającą na celu ustawienie leków, rehabilitację i monitorowanie ewentualnych powikłań – wyjaśnił kierownik oddziału chorób płuc w Rikshospitalet, Are Holm.
Syn księżnej Mette-Marit spędzi 4 lata w więzieniu
Te pozytywne wieści zdrowotne zbiegły się w czasie z poniedziałkowym finałem procesu syna księżnej z poprzedniego związku. Marius Borg Hoeiby usłyszał wyrok czterech lat pozbawienia wolności m.in. za dwa gwałty oraz znęcanie się nad byłą partnerką, Norą Haukland. Dodatkowo został uznany winnym przemocy wobec innej kobiety, kierowania gróźb, uporczywego nękania, łamania przepisów drogowych oraz zaangażowania w handel narkotykami.
Oprócz kary więzienia sąd nałożył na 29-latka dwuletni zakaz zbliżania się do jednej z poszkodowanych oraz obowiązek zapłaty zadośćuczynienia na rzecz czterech kobiet. Nora Haukland otrzyma 100 tys. koron (ok. 38,3 tys. zł), podczas gdy pozostałym ofiarom przyznano odpowiednio 230 tys., 200 tys. i 110 tys. koron, co podaje PAP. Ze względu na chorobę oskarżony nie stawił się w sądzie na ogłoszeniu wyroku.
Był to proces o niespotykanej skali w najnowszej historii Norwegii, przyciągający ogromną uwagę opinii publicznej. W aktach sprawy znalazło się ponad 10 tys. stron dokumentacji dowodowej oraz setki zapisów wiadomości elektronicznych. Przed sądem zeznawało ponad 70 osób, w tym znane postacie ze świata norweskich mediów i kultury.