Awaryjne lądowanie samolotu w Porto. 14 osób zatruło się dymem
Do groźnego zdarzenia doszło w niedzielę po południu. Airbus A330 linii Delta Airlines wystartował z Barcelony około godz. 15 i kierował się do Bostonu w Stanach Zjednoczonych. Kiedy samolot znajdował się już nad Atlantykiem, na pokładzie wykryto dym.
Załoga zdecydowała, że dalszy lot nie będzie bezpieczny. Piloci zawrócili i skierowali maszynę na lotnisko Sá Carneiro w Porto, na północy Portugalii. Przed lądowaniem służby ogłosiły alarm drugiego stopnia, co oznaczało postawienie ratowników w gotowości.
Samolot wylądował bezpiecznie, ale część pasażerów potrzebowała pomocy medycznej. Łącznie 14 osób miało objawy zatrucia dymem. Cztery z nich przewieziono do pobliskich szpitali, gdzie otrzymały dalszą pomoc. Pozostali poszkodowani zostali opatrzeni na miejscu.
Wielka akcja ratunkowa była duża. Według portugalskich służb na lotnisku pracowało około 60 osób
Na pokładzie było w sumie 296 osób. Po lądowaniu 282 pasażerów ewakuowano bez obrażeń. Musieli jednak przerwać podróż i czekać na nowy lot. Według lokalnych mediów przewoźnik zaplanował dla nich zastępcze połączenie na następne popołudnie.
Akcja ratunkowa była duża. Według portugalskich służb na lotnisku pracowało około 60 osób. Początkowo przygotowano jeszcze większe siły, ale po bezpiecznym lądowaniu część z nich została odwołana.
Na czas lądowania awaryjnego i kolejnych działań ruch lotniczy nad Porto został wstrzymany. Po kilku minutach operacje na lotnisku wznowiono.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że dym pojawił się z powodu problemu technicznego. Dokładna przyczyna awarii nie jest jeszcze znana. Airbus A330 ma zostać dokładnie sprawdzony przed powrotem do służby. Incydent wpłynął także na inne połączenia Delta Airlines. Część rejsów trzeba było odwołać.
