Kijów bez prądu i ogrzewania. "Walczymy o możliwość normalnego życia"

2026-01-31 8:27

Po rosyjskich atakach na infrastrukturę energetyczną Ukrainy mieszkańcy Kijowa zmagają się z długimi przerwami w dostawach prądu, ogrzewania i wody. Przy mrozach sięgających minus 20 stopni Celsjusza uczą się funkcjonować w ekstremalnych warunkach, jednocześnie starając się zachować namiastkę normalnego życia i wspierać się nawzajem.

Kijów bez prądu i ogrzewania

i

Autor: EPA/ PAP

Mieszkańcy Kijowa: "Najtrudniejsza zima od początku wojny"

Jak relacjonują mieszkańcy stolicy Ukrainy, rosyjskie ostrzały infrastruktury energetycznej trwają nieprzerwanie od stycznia i mają charakter systematyczny. Ich celem są przede wszystkim elektrociepłownie oraz stacje rozdzielcze.

– Ta zima jest najtrudniejsza dla stolicy od początku wojny – powiedziała PAP 32-letnia Anna, pracująca w dziale IT.

Wyjaśniła, że nawet jeśli elektrociepłownie udaje się częściowo naprawić, zniszczone węzły rozdzielcze uniemożliwiają dostarczenie energii do odbiorców. W efekcie wielu mieszkańców Kijowa przez 12–14 godzin na dobę pozostaje bez ogrzewania, mimo siarczystych mrozów.

– W mieszkaniu jest maksymalnie 10 stopni. Jestem młoda, mogę się jakoś dostosować, ale zupełnie nie wyobrażam sobie, jak w takich warunkach radzą sobie osoby starsze – podkreśliła Anna.

Tak wygląda życie bez prądu w blokach

Brak energii elektrycznej szczególnie dotkliwie odczuwają mieszkańcy wielopiętrowych budynków. Niedziałające windy oraz konieczność wielokrotnego wchodzenia po schodach stają się ogromnym obciążeniem nawet dla osób sprawnych fizycznie.

Anna zaznaczyła, że ukraiński system energetyczny był projektowany z myślą o sytuacjach kryzysowych, jednak nawet najlepsze zabezpieczenia nie są w stanie wytrzymać bezpośrednich uderzeń rakietowych.

Mieszkanka Kijowa podziękowała także polskim wolontariuszom za środki zebrane na generatory prądu, które pomagają przetrwać najtrudniejsze okresy przerw w dostawach energii.

– Walczymy o możliwość normalnego życia. Chcemy być wolni, żyć w demokratycznym kraju i cieszyć się życiem, mimo wszystko – powiedziała PAP.

Książki zamiast światła

29-letni Artur, autor komiksów, przyznał w rozmowie z PAP, że długotrwałe przerwy w dostawach energii i niskie temperatury są bardzo trudne, jednak mieszkańcy starają się trzymać razem.

– Nie wolno zapominać, że jesteśmy ludźmi i że żyjemy. Nawet w takich czasach wspieramy się nawzajem – zaznaczył.

Opowiadając o swoich sposobach radzenia sobie z brakiem prądu, przyznał, że ratują go książki. Czytanie przy świetle latarki pozwala mu nie tylko zabić czas, ale także zachować wewnętrzną równowagę: - Po prostu kupuję książki i czytam. To podstawa. Kiedy jest co czytać, życie staje się znacznie ciekawsze. 

"Mała oaza ciepła" w mieszkaniu

27-letnia Natalia, menedżerka ds. komunikacji, również stara się zachować spokój mimo trudnych warunków. Podczas przerw w dostawach energii nauczyła się tworzyć w domu improwizowane rozwiązania, które pomagają przetrwać mroźne noce.

W mieszkaniu rozłożyła namiot, w którym umieściła śpiwory, karimaty i dodatkową kołdrę.

– Mam tam taką małą oazę ciepła, komfortu i bezpieczeństwa – powiedziała PAP.

Gdy brakuje prądu, Natalia ogląda filmy i seriale, korzystając z bezprzewodowego internetu, przegląda YouTube’a i stara się utrzymać codzienny rytm dnia. Kiedy energia pojawia się choćby na krótko, natychmiast zabiera się za domowe obowiązki.

Większość dnia spędza w biurze, gdzie działają generatory, jest ogrzewanie i woda, dlatego braki w domu odczuwa nieco mniej dotkliwie.

Jak podkreśla, kluczowe jest zachowanie wewnętrznej równowagi: - Mam wielką nadzieję, że to tylko tymczasowe. Nie można tracić zapału, trzeba starać się znaleźć coś ciepłego i jasnego, by łatwiej było to wszystko przetrwać.

Źródło: PAP

Joe Biden w Kijowie! Niespodziewana wizyta prezydenta USA na Ukrainie