Mieszkania za darmo i za 1 euro w Finlandii. Właściciele chcą się ich pozbyć
Marzysz o tanim mieszkaniu? Na wschodzie Finlandii pojawiają się oferty za symboliczne kwoty. W miejscowości Kuhmo, położonej niedaleko granicy z Rosją, kawalerkę wystawiono na sprzedaż za 1 euro, a dwupokojowe mieszkanie można przejąć bez żadnej opłaty. Jak informuje fińskie radio Yle, właściciele chcą po prostu pozbyć się nieruchomości, które zamiast przynosić korzyści generują coraz większe koszty. Choć takie oferty mogą wydawać się okazją życia, rzeczywistość wygląda mniej atrakcyjnie. W wielu przypadkach mieszkania znajdują się w starszych budynkach wymagających kosztownych remontów. W Finlandii wiele bloków wybudowanych w latach 70. i 80. przechodzi obecnie modernizację instalacji wodnych, kanalizacyjnych czy elektrycznych. Koszty takich prac są często finansowane przez wieloletnie kredyty zaciągane przez spółdzielnie mieszkaniowe.
Z podobnym "haczykiem" wiążą się zresztą słynne ofert sprzedaży całych domów we Włoszech za podobne symboliczne kwoty. Sam zakup to dopiero początek, prawdziwe koszty stanowi remont zrujnowanego budynku, a to stawia pod znakiem zapytania sensowność pozornie wspaniałego i okazyjnego zakupu. W przypadku Finlandii jest coś jeszcze - osoba przejmująca mieszkanie przejmuje również obowiązek spłaty części zadłużenia. Zdarza się, że wartość długu jest wyższa niż wartość samej nieruchomości. Dlatego właściciele wolą oddać mieszkanie za darmo niż przez kolejne lata płacić związane z nim opłaty.
Finlandia wyjątkiem w Europie. W niektórych krajach ceny mieszkań wzrosły o 200 proc., tam maleją
Według pośredników nieruchomości jest to stosunkowo nowe zjawisko na fińskim rynku. Jeszcze kilka lat temu trudno było sobie wyobrazić, że ktoś będzie chciał oddać mieszkanie bez żadnej zapłaty. Dziś takie przypadki pojawiają się coraz częściej, zwłaszcza w regionach, które tracą mieszkańców. Kuhmo jest jednym z takich miejsc. Obecnie mieszka tam około 7,3 tys. osób. Dla porównania w 2010 roku było ich około 9,5 tys. Młodzi ludzie wyprowadzają się do większych miast, a liczba starszych mieszkańców rośnie. W efekcie popyt na mieszkania maleje. Eksperci przewidują, że problem będzie się pogłębiał. Stowarzyszenie pośredników nieruchomości uważa, że podobnych ofert będzie przybywać szczególnie w małych miejscowościach i regionach oddalonych od największych ośrodków miejskich.
Zmiany widać także w danych dotyczących cen mieszkań. Według fińskiego urzędu statystycznego Finlandia należy do nielicznych państw Unii Europejskiej, gdzie ceny nieruchomości w ostatnich latach wyraźnie spadły. W wielu krajach Europy Środkowo-Wschodniej i na południu kontynentu od 2010 roku ceny wzrosły nawet o 50–200 proc. Tymczasem w Finlandii, w zależności od regionu, spadły o kilkanaście procent lub więcej.