- W Teheranie odnotowano eksplozje i widoczny był gęsty dym – poinformowała agencja IRNA.
- Według agencji Reutera izraelska armia uderzyła w rejon w pobliżu biur ajatollaha Alego Chameneia.
- Rząd Izraela poinformował, że przeprowadził prewencyjny atak na Iran.
- Według CNN atak był skoordynowany ze Stanami Zjednoczonymi.
Zgodnie z doniesieniami irańskiej agencji IRNA, sytuacja w stolicy kraju jest bardzo napięta. Mieszkańcy Teheranu informują o słyszalnych eksplozjach, a nad miastem unosi się gęsty dym. Armia Izraela uderzyła w Teheranie, jak się wydaje, w pobliżu biur najwyższego przywódcy duchowo-politycznego Iranu, ajatollaha Alego Chameneia - poinformowała w sobotę agencja Reutera. Urzędnik irański powiedział Reutersowi, że nie ma go w mieście.
Aktualizacja: USA i Izrael atakują Iran. Donald Trump podał szczegóły operacji
Ministerstwo transportu Izraela poinformowało w sobotę o zamknięciu przestrzeni powietrznej kraju, a armia ogłosiła w sobotę „zakaz działalności edukacyjnej, zgromadzeń oraz pracy” z wyjątkiem kluczowych sektorów - podał portal Times of Israel i Reuters. Chwilę wcześniej rząd przekazał, że przeprowadził prewencyjny ataku na Iran.
Czytaj też: Pilny apel MSZ do Polaków na Bliskim Wschodzie. "Sytuacja jest niestabilna"
Wojsko ostrzegło mieszkańców, by przebywali w pobliżu schronów "z powodu sytuacji w sferze bezpieczeństwa". "Izraelski atak na Iran w sobotę rano został skoordynowany ze Stanami Zjednoczonymi" - powiedziało izraelskie źródło CNN. Jak podaje amerykańska telewizja, izraelski atak wymierzony był w rakiety balistyczne i wyrzutnie rakiet.