Dwa oblicza Ukrainy w reportażu Karoliny Pajączkowskiej. Szokujące słowa w Donbasie

2026-03-22 19:33

Karolina Pajączkowska, znana z bezkompromisowych relacji z terenów objętych wojną, ponownie wyruszyła do Ukrainy. Dziennikarka Super Expressu dotarła do miejsc, gdzie luksusowe życie przeplata się z brutalną rzeczywistością konfliktu zbrojnego. W Donbasie usłyszała mrożące krew w żyłach ostrzeżenie, które rzuca nowe światło na „inną wojnę”. Jej trzyczęściowy reportaż ukazuje szokujące kontrasty i zmusza do refleksji nad prawdziwym obliczem konfliktu.

Reportaż Karoliny Pajączkowskiej z Ukrainy

i

Autor: SIPER EXPRESS

Luksus i strach. Dwa oblicza wojny na Ukrainie

Dziennikarka Karolina Pajączkowska przygotowała trzyczęściowy reportaż zatytułowany „Inna wojna”, który ukazuje dwa skrajne oblicza Ukrainy. W materiale zaprezentowano zarówno miejsca, w których życie toczy się niemal normalnie, jak i te bezpośrednio dotknięte konfliktem zbrojnym. Szczególny nacisk położono na uderzające kontrasty, takie jak luksusowe hotele w Bukovelu zestawione z nękanym nalotami Kijowem. Pajączkowska odwiedziła m.in. obwód dniepropetrowski oraz Donbas, gdzie spotkała 19-letniego polskiego medyka służącego na froncie. Podczas pobytu na wschodzie otrzymała wyraźne ostrzeżenie, by ze względów bezpieczeństwa unikać używania języka polskiego. Premiera pierwszej części reportażu odbyła się 21 marca o godzinie 20:20 na kanale YouTube Super Expressu.

Karolina Pajączkowska wyruszyła na Ukrainę pod koniec lutego, aby udokumentować zmiany, jakie zaszły w kraju i społeczeństwie od początku pełnoskalowej inwazji. Wynikiem tej trudnej misji jest trzyczęściowy reportaż pt. „Inna wojna”, którego pierwszy odcinek zadebiutował w sobotę, 21 marca, o 20:20 na kanale YouTube Super Expressu. Materiał ten wzbudził ogromne zainteresowanie wśród osób śledzących wydarzenia na Wschodzie oraz interesujących się polskim dziennikarstwem wojennym.

„W 2022 roku jako korespondentka dokumentowałam codzienność mieszkańców Ukrainy, pokazywałam zniszczenia i kontrofensywę wojsk. Dzisiaj tam wracam”

– mówi w zapowiedzi swojego najnowszego materiału Karolina Pajączkowska, zwracając uwagę na ewolucję trwającego konfliktu. Słowa dziennikarki sugerują, że widzowie mogą liczyć na pogłębioną analizę oraz bardziej złożony obraz wojny, odbiegający od standardowych przekazów medialnych.

Najnowszy materiał Karoliny Pajączkowskiej to wstrząsający obraz dwóch zupełnie odmiennych rzeczywistości współistniejących w Ukrainie. Z jednej strony widzimy miejsca, w których życie zdaje się toczyć dawnym rytmem, gdzie luksusowe kurorty narciarskie w Bukovelu są pełne gości, a młodzi ludzie starają się zapomnieć o trwającej wojnie. Z drugiej strony dziennikarka zabiera widzów w rejony, w których codziennością jest paraliżujący strach, wybuchy i ciągła walka o przetrwanie.

„Od luksusowych hoteli w Bukovelu, ośrodków narciarskich, gdzie młodzież dobrze się bawi, przez nękaną nocnymi nalotami stolicę”

– słyszymy w zapowiedzi materiału, co idealnie obrazuje skalę tych skrajności.

Jak zaznacza autorka, dopiero zderzenie z tymi gigantycznymi kontrastami pozwala pojąć niezwykle skomplikowaną sytuację kraju. To właśnie ten dualizm jest sednem „innej wojny”, którą Karolina Pajączkowska chce pokazać. Jej intencją jest nie tylko przekazywanie informacji, ale także skłonienie odbiorców do przemyśleń na temat tego, jak ludzie przystosowują się do funkcjonowania w wojennej rzeczywistości i jak bardzo różnią się ich doświadczenia.

Donbas: Polak medyk i szokujące ostrzeżenie. Prawda o „Innej wojnie”

W trakcie swojej misji Karolina Pajączkowska odwiedziła m.in. obwód dniepropetrowski, gdzie rozmawiała z kobietą żołnierzem, uznawaną za jedną z bohaterek tego konfliktu. Jednak najbardziej wstrząsającym i ryzykownym etapem jej wyjazdu była wyprawa do Donbasu. To właśnie tam, na pierwszej linii frontu, dziennikarka spotkała 19-letniego Polaka, który pracując jako medyk, ratuje ludzkie życie w ekstremalnych warunkach. Jego postawa jest dowodem niezwykłego zaangażowania i odwagi młodych ochotników w strefie działań zbrojnych.

Wyjazd w te okolice wiązał się z potężnym ryzykiem, o czym Pajączkowska została zresztą poinformowana.

„Ostrzeżono nas, że Donbas, do którego wjedziemy, to jest miejsce, w którym lepiej nie mówić po polsku”

– relacjonuje Karolina Pajączkowska w zapowiedzi swojego cyklu. Jak zdradziła dziennikarka, na tych terenach wyznaczono nawet specjalne nagrody pieniężne za wskazanie wolontariuszy dostarczających pomoc humanitarną lub dziennikarzy, co dobitnie pokazuje poziom niebezpieczeństwa i konieczność zachowania maksymalnej ostrożności.

Od samego początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, Karolina Pajączkowska regularnie udawała się na front wschodnim jako korespondentka wojenna. W przeszłości prowadziła również autorski program o tematyce militarnej zatytułowany „Pajączkowska do wojska”.

"Inna wojna" reportaż Karoliny Pajączkowskiej prosto Ukrainy
Sonda
Czy uważasz, ze wojna na Ukrainie może się zakończyć w 2026 roku?