Spis treści
Donald Trump o porozumieniu z Iranem. Ujawnia szczegóły rozmów z pokładu Air Force One
W mediach nasilają się doniesienia o możliwej operacji lądowej amerykańskich sił zbrojnych w Iranie, podczas gdy prezydent USA wciąż zwiększa kontyngent wojskowy w regionie Bliskiego Wschodu, jednocześnie deklarując bliski koniec pomyślnych rozmów dyplomatycznych. W trakcie lotu z Florydy do Waszyngtonu, na pokładzie prezydenckiego samolotu Air Force One, polityk przekazał dziennikarzom, że bezpośrednie i pośrednie kontakty z Teheranem przebiegają nadzwyczaj dobrze.
"Dali nam większość z punktów (...) Oni zgadzają się z nami co do planu. Zaoferowaliśmy 15 rzeczy i w większości (się zgodzili). Zwrócimy się o parę innych rzeczy"
Tak relacjonował sytuację Donald Trump. Amerykański przywódca ujawnił też, że w minionym tygodniu władze irańskie zezwoliły na swobodny przepływ dziesięciu tankowców przez Cieśninę Ormuz i wydały oficjalną zgodę na kolejne tego typu transporty. Gospodarz Białego Domu podkreślił ponownie, że w jego ocenie faktyczna zmiana reżimu w tym kraju stała się już faktem, a nowa ekipa rządząca wykazuje się dużym rozsądkiem.
Groźby ze strony irańskiego parlamentu. Ostra reakcja na plany Pentagonu
Równolegle w prasie, między innymi na łamach dziennika "New York Times", pojawiają się nieoficjalne informacje o przemieszczaniu tysięcy żołnierzy elitarnych oddziałów USA na Bliski Wschód. Departament Obrony Stanów Zjednoczonych ma rzekomo analizować opcje ograniczonej operacji lądowej na terytorium Iranu, co spotkało się z natychmiastową i stanowczą reakcją Teheranu.
„Nasi ludzie czekają na przybycie amerykańskich żołnierzy na ląd, aby ich podpalić i raz na zawsze ukarać ich regionalnych sojuszników. Wróg publicznie wysyła sygnały o negocjacjach i dialogu, jednocześnie potajemnie planując atak lądowy”.
Te ostre słowa wypowiedział Mohammad Bagher Ghalibaf, stojący na czele irańskiego parlamentu, którego stanowisko w niedzielę zacytowała państwowa agencja informacyjna IRNA. Z kolei inna tamtejsza agencja, Mehr, opublikowała oficjalny komunikat przekazany przez generała Ebrahima Zolfaghariego, pełniącego funkcję rzecznika Kwatery Głównej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.
„Wojownicy islamu od dawna czekają na wydarzenia, które dowiodą, że agresja i okupacja nie doprowadzą do niczego poza upokarzającą niewolą, rozczłonkowaniem i zniknięciem agresorów, a amerykańscy dowódcy i żołnierze staną się łatwym łupem dla rekinów z Zatoki Perskiej.