Spis treści
Atak nożowniczki w Sao Paulo. Lais Gabriela Barbosa da Cunha nie doceniła nowej fryzury
Ten dramat rozegrał się w brazylijskim mieście Sao Paulo. Lais Gabriela Barbosa da Cunha (27 l.) odwiedziła salon fryzjerski Eduardo Ferrariego. Chciała zafarbować i skrócic włosy. Kobieta poprosiła o jasne pasemka i charakterystyczną grzywkę, a stylista zrealizował to zadanie. Jak relacjonował fryzjer, bezpośrednio po zabiegu klientka nie wyrażała żadnego niezadowolenia i sprawiała wrażenie w pełni usatysfakcjonowanej. Sytuacja zmieniła się diametralnie po miesiącu, kiedy to personel zaczął otrzymywać lawinę wiadomości tekstowych. Kobieta domagała się całkowitego zwrotu kosztów, groziła pracownikowi i zapowiadała, że zamierza „podpalić” cały lokal. Właściciele kategorycznie odmówili oddania gotówki, argumentując to rzetelnym wykonaniem wcześniejszych ustaleń. Niestety, konflikt eskalował z każdym kolejnym tygodniem.
Przerażające nagranie z kamer monitoringu. Fryzjer Eduardo Ferrari zaatakowany ostrzem w plecy
Wściekła 27-latka przeniosła swój gniew do sieci, udostępniając serię filmów, w których wciąż krytykowała pracę stylisty. Skarżyła się na nieudane cięcie grzywki, a swój nowy wizerunek przyrównywała do rozczochranych bohaterek brazylijskich komiksów. Punkt kulminacyjny nastąpił we wtorek, gdy agresywna klientka wparowała do salonu, krzykiem chcąc wymusić oddanie pieniędzy. Personel wezwał ochronę budynku. Kamery zarejestrowały moment, w którym kobieta zbliżyła się od tyłu do swojego fryzjera pracującego przy innej osobie. W ułamku sekundy napastniczka wydobyła z torebki nóż i zadała mężczyźnie cios prosto w górną część pleców. W trakcie szamotaniny krzyczała, że poszkodowany „i tak umrze”, dopóki ona nie odzyska pieniędzy. Na szczęście dwaj świadkowie błyskawicznie obezwładnili nożowniczkę, umożliwiając ofierze ucieczkę. Obrażenia Ferrariego okazały się niegroźne. Zatrzymana kobieta przyznała się do winy. Kierownictwo zakładu już zapowiedziało pozew.
