Dramat na pokładzie maszyny flydubai. Pilot miał próbować rozbić samolot. Tak wyglądała jego trasa
Lot z Dubaju w kierunku Izraela wymknął się spod kontroli. Dane Flightradar24 to potwierdzają
Pojawiają się kolejne informacje o bardzo groźnym incydencie na pokładzie samolotu flydubai lecącego z Dubaju do Tel Awiwu. Według izraelskich mediów jeden z pilotów miał próbować przejąć kontrolę nad maszyną i doprowadzić do jej rozbicia. Samolot gwałtownie stracił wysokość, a następnie został skierowany do Arabii Saudyjskiej. Wszyscy pasażerowie są bezpieczni.
Jeden z pilotów samolotu linii flydubai miał usiłować przejąć stery i rozbić maszynę – poinformowała izraelska telewizja Channel 12, powołując się na wysokiego rangą przedstawiciela władz. Według jego relacji „uniknięto wielkiej katastrofy”, a mężczyzna jest obecnie przesłuchiwany.
Przedstawiciel władz przekazał, że pilota mieli obezwładnić pasażerowie. Na pokładzie znajdowała się również druga, podróżująca prywatnie załoga pilotów. Zdaniem izraelskiego urzędnika, gdyby nie ich reakcja, sytuacja mogła zakończyć się „drugim 11 września”. Portal Walla podał, że pilot podejrzewany o próbę przejęcia sterowania jest Omańczykiem.
Dane Flightradar24 pokazują, że samolot wystartował z Dubaju i leciał na zachód w stronę Izraela. W pewnym momencie trasa stała się dziwna
Do zdarzenia doszło podczas rejsu FZ1073 z Dubaju do Tel Awiwu. Dane Flightradar24 pokazują, że samolot wystartował z Dubaju i leciał na zachód w stronę Izraela. Około 2,5 godziny po starcie, gdy znajdował się w rejonie Jordanii, gwałtownie obniżył wysokość. Według danych przytoczonych przez AP Boeing zszedł w ciągu około minuty z 33 tys. do 17 tys. stóp. Potem wykonał nieregularny manewr w pobliżu granicy z Jordanią i zamiast lecieć dalej do Tel Awiwu, skierował się na południe, nad Arabię Saudyjską. Około godzinę później wylądował w Tabuku.
Z innych dostępnych danych wynika, że podczas gwałtownego zniżania samolot najpierw spadł z około 10 tys. do 5 tys. metrów, później na kilka chwil ponownie wzbił się powyżej 6 tys. metrów, a następnie znów zszedł poniżej 4 tys. metrów.
Pasażerowie opowiadali izraelskim mediom, że z przodu samolotu dochodziły krzyki. Jedna z kobiet relacjonowała, że po otwarciu kokpitu zobaczyła krew i usłyszała, że jeden z pilotów został ugodzony scyzorykiem.
Flydubai potwierdził, że podczas lotu doszło do „incydentu”. Przewoźnik zapewnił jednak, że maszyna bezpiecznie wylądowała w Tabuku, a pasażerom nic się nie stało. Linie współpracują obecnie ze służbami, które wyjaśniają dokładny przebieg wydarzeń.