Spis treści
Urzędnik alarmuje o pomocy dla Rosji
Anonimowy przedstawiciel ukraińskich władz wystąpił z mocnymi tezami. W wypowiedzi dla AFP stwierdził, że działania partnerów Ukrainy ewidentnie wspierają stronę rosyjską. Jako główny problem wskazał wprowadzane przez Stany Zjednoczone ograniczenia w funkcjonowaniu systemu Starlink, co bezpośrednio uderza w ukraińskie możliwości obrony przed atakami wrogich dronów typu Shahed. Zdaniem rozmówcy agencji, powody takich decyzji pozostają niejasne, ale skutki są dramatyczne dla walczącego kraju.
Donald Trump za ograniczeniem Starlinków?
Prezydent Wołodymyr Zełenski przekazał we wtorek niepokojące wieści, informując, że Kijów nie został uprzedzony przez sojuszników o ataku balistycznym, który uderzył w cywilną infrastrukturę. Z kolei Serhij Sternenko, dawny doradca w ukraińskim resorcie obrony, powiązał problemy z dostępem do internetu satelitarnego z potencjalnymi decyzjami administracji Donalda Trumpa. Sytuację komplikują doniesienia "Financial Times", według których Waszyngton grozi wstrzymaniem dostaw broni przez NATO, o ile ukraińskie siły nie zaprzestaną uderzeń na rosyjskie obiekty rafineryjne.
Wysłannicy Trumpa grożą Zełenskiemu
Portal Axios opublikował relację ze spotkania negocjatorów w Miami, podczas którego miało dojść do stanowczych nacisków na Kijów. Według ukraińskiego urzędnika, współpracownicy amerykańskiego prezydenta, Steve Witkoff i Jared Kushner, mieli zagrozić wstrzymaniem przekazywania kluczowych danych wywiadowczych, jeżeli Wołodymyr Zełenski nie zacznie uwzględniać próśb Waszyngtonu. Amerykańska strona oficjalnie odpiera te zarzuty, tłumacząc, że przekaz dla Ukraińców polegał na podkreśleniu sojuszniczego wsparcia, przy jednoczesnym oczekiwaniu unikania działań negatywnie wpływających na interesy amerykańskich obywateli.