Zwycięstwo Mai Chwalińskiej w Wuhanie. Polka gładko pokonała Mayar Sherif i gra dalej

2026-10-13 8:37

Wtorkowy poranek dostarczył polskim fanom tenisa doskonałych wiadomości. Maja Chwalińska zaliczyła świetny start w prestiżowym turnieju WTA 1000 w Wuhanie, pokonując w pierwszej rundzie Mayar Sherif. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem reprezentantki Polski 6:3, 6:2.

Tenisistka Maja Chwalińska wykonuje oburęczny backhand podczas meczu. O jej sukcesie w Wuhanie przeczytasz na Eska.
Autor: Roslan Rahman/ East News

Reprezentantka Polski, notowana obecnie na 22. miejscu w rankingu WTA, przyleciała do Chin po zaledwie dwóch z rzędu przegranych meczach. Pojedynek z zajmującą 52. pozycję na świecie Mayar Sherif był ich trzecim bezpośrednim spotkaniem na zawodowych kortach. W poprzednich starciach obie tenisistki odniosły po jednym zwycięstwie.

Polka otwierała zawody własnym serwisem i po długim, obfitującym w proste błędy gemie zdołała wyjść na prowadzenie. Zawodniczka z Egiptu starała się narzucić agresywne tempo, a przy stanie 2:2 wypracowała sobie dogodną szansę na przełamanie. Chwalińska zdołała jednak obronić swojego gema serwisowego i ponownie kontrolowała przebieg rywalizacji na korcie.

Kluczowy moment pierwszej partii wydarzył się przy wyniku 4:3 dla Polki. Zepsuty skrót ze strony Egipcjanki dał Chwalińskiej dwa break pointy na przełamanie. Nasza reprezentantka wykorzystała drugą z okazji, odskakując błyskawicznie na 5:3. Kolejny gem serwisowy zakończył się pewnym triumfem Polki, która zamknęła pierwszego seta z wynikiem 6:3.

Druga odsłona spotkania rozpoczęła się od znacznie szybszego odebrania podania przeciwniczce. Słabszy drugi serwis Sherif został bezlitośnie wykorzystany w trzecim gemie, co dało Polce prowadzenie 2:1. Chwalińska złapała właściwy rytm i narzuciła swój unikalny styl gry, pełen taktycznych sztuczek w długich wymianach. Błyskawicznie powiększyła przewagę na 4:1, a chwilę później bez większych problemów wygrała własne podanie, podwyższając rezultat na 5:1.

Reprezentantka Egiptu podjęła jeszcze próbę nawiązania walki i zdołała wygrać gema przy własnym serwisie. Ostateczne rozstrzygnięcie nadeszło jednak w ósmym gemie drugiej partii. Imponująca gra wolejem pod samą siatką była prawdziwą ozdobą decydującego momentu rywalizacji. Największe uznanie wzbudziła znakomita akcja dająca piłkę meczową, którą tenisistka z Polski chwilę później skutecznie zamieniła na zwycięstwo.

Kolejną przeciwniczką zawodniczki z Polski w turnieju głównym będzie zajmująca 28. pozycję w światowym zestawieniu Marie Bouzkova. Czeszka będzie czekać na Chwalińską w meczu drugiej rundy zawodów WTA 1000 w Wuhanie. Ostateczny wynik rywalizacji otwierającej turniej to pewne zwycięstwo reprezentantki Polski nad Mayar Sherif w stosunku 6:3, 6:2.

ROLKI