Lech Poznań na szczycie tabeli
Lech Poznań, mistrz poprzedniego sezonu, utrzymał pozycję lidera ekstraklasy. Bramkę na wagę zwycięstwa w meczu z Rakowem Częstochowa strzelił Szwed Leo Bengtsson w 71. minucie. Po drodze piłka zmieniła tor lotu, myląc bramkarza gości Kacpra Trelowskiego.
To piąta z rzędu wygrana zespołu Nielsa Frederiksena. Lech ma obecnie 16 punktów i o jeden punkt wyprzedza Legię Warszawa oraz Górnika Zabrze. Jagiellonia Białystok traci do lidera cztery punkty.
"Pięć wygranych z rzędu to jest coś, co się często nie zdarza w ekstraklasie, bo to jest trudna liga" - przyznał uradowany trener mistrza Polski Niels Frederiksen.
Problemy Rakowa i mecze innych faworytów
Zupełnie odmienne nastroje panują w Częstochowie. Raków przegrał wszystkie sześć dotychczasowych meczów ekstraklasy (jeden zaległy) i zamyka ligową tabelę z zerowym dorobkiem. Drużyna pożegnała się również z rozgrywkami Ligi Konferencji UEFA.
W innych meczach Jagiellonia pokonała Śląsk Wrocław 2:1 po bramkach Kajetana Szmyta i Ousmane'a Sowa, a Górnik Zabrze wygrał na wyjeździe z Cracovią 1:0 dzięki bramce Kacpra Urbańskiego z rzutu karnego. Legia Warszawa po emocjonującym meczu wygrała z Motorem Lublin 3:2. Zwycięstwo zapewniły dwa gole Jakuba Żewłakowa w doliczonym czasie gry.
"Raków jest klubem świetnie zorganizowanym, wiele rzeczy funkcjonuje bardzo dobrze. Jesteśmy na etapie transformacji, takiej zmiany pokoleniowej. Jak pokazuje historia, wszystkie czołowe zespoły też przez to przechodziły, łącznie z Lechem, który kilka lat temu również miał słabszy sezon" - przypomniał.