Aryna Sabalenka w ćwierćfinale US Open
Triumfatorka dwóch poprzednich edycji turnieju wygrała z Amerykanką Taylor Townsend 6:4, 6:3. Pojedynek na nowojorskich kortach trwał zaledwie 75 minut. Reprezentantka gospodarzy w pierwszej rundzie wyeliminowała z rywalizacji Maję Chwalińską. Było to pierwsze w karierze spotkanie obu tych tenisistek.
W drugim secie faworyzowana Białorusinka napotkała problemy i przegrywała już 1:3. Od tego trudnego momentu zdołała jednak wygrać wszystkie pozostałe gemy w tej partii. Awans do kolejnej rundy oznacza dla niej 17. ćwierćfinał wielkoszlemowy w karierze. Sześć z tych znaczących osiągnięć miało miejsce właśnie na twardych kortach w Nowym Jorku.
"- Zasadniczo starałam się skupić na sobie i grać nie tylko punkt po punkcie, ale uderzenie po uderzeniu. Cieszę się, że udało mi się odwrócić losy spotkania w drugim secie - powiedziała."
"- Jestem bardzo zadowolona, że pokonałam naprawdę trudną przeciwniczkę. Jest niesamowita, gdy podchodzi do siatki. Świetnie również returnuje, dobrze się porusza, gra bardzo odważnie. Widać było, jak bardzo jest skupiona. To było dla mnie duże wyzwanie - dodała."
Kto zostanie liderką rankingu WTA?
Białorusinka przedłużyła swoją passę zwycięstw w Nowym Jorku do 17 rozegranych meczów. Licząc łącznie z ćwierćfinałem w 2025 roku, do którego Marketa Vondrousova nie przystąpiła, ma już 18 wygranych z rzędu. Obecna liderka walczy o utrzymanie pierwszego miejsca w światowym zestawieniu. Jeśli reprezentująca Kazachstan Jelena Rybakina dotrze do półfinału imprezy, zostanie nowym numerem jeden bez względu na inne wyniki.
W walce o półfinał Sabalenka zmierzy się z rozstawioną z numerem szóstym Lindą Noskovą. Tegoroczna mistrzyni Wimbledonu pokonała w 1/8 finału Ukrainkę Martę Kostiuk 7:5, 5:7, 6:4. Czeska zawodniczka rozstrzygnęła spotkanie, wykorzystując dopiero szóstą piłkę meczową. Z kolei pokonana Taylor Townsend zanotowała trzecią z rzędu wielkoszlemową porażkę z obrończynią tytułu, ulegając wcześniej Coco Gauff i Idze Świątek.