Emocjonująca walka w Toruniu
Po przedostatniej rundzie w duńskim Vojens Bartosz Zmarzlik miał punkt straty do Lamberta. Dzięki udanym kwalifikacjom, zakończonym biegiem sprinterskim, Polak wywalczył trzy punkty i objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Zmarzlik zgromadził 144 punkty, Lambert 142, a Kurtz 139.
Polak i Brytyjczyk rywalizowali już w swoim pierwszym starcie, gdzie Zmarzlik pewnie zwyciężył, a Lambert musiał walczyć o drugie miejsce z Patrykiem Dudkiem. Po dwóch seriach obaj główni faworyci do złota mieli na koncie po pięć punktów, a po trzeciej to Lambert objął prowadzenie z ośmioma oczkami, wyprzedzając Polaka o punkt.
Decydujący finał sezonu
W fazie zasadniczej Zmarzlik wywalczył punkty, które pozwoliły mu na start w biegu ostatniej szansy, gdzie zwyciężył. Do finału awansowali bezpośrednio Lambert i Dudek, a z drugiego wyścigu barażowego dołączył do nich Kurtz. Ostateczne losy tytułu mistrza świata rozstrzygnęły się w ostatnim biegu sezonu.
W decydującym starciu Zmarzlik słabiej ruszył spod taśmy, wyprzedzając jedynie Dudka. Wyścig wygrał Lambert, zapewniając sobie pierwszy w karierze tytuł mistrza świata i kończąc ośmioletnią przerwę Brytyjczyków w zdobywaniu złota. Zmarzlik zdobył srebro, tracąc do zwycięzcy dwa punkty, a Kurtz wywalczył brąz.