Żużlowa Grand Prix w Toruniu. Bartosz Zmarzlik zabiera głos po zawodach

Bartosz Zmarzlik, który miał szansę na zdobycie siódmego tytułu indywidualnego mistrza świata na żużlu, musiał zadowolić się srebrnym medalem. Po sobotnim turnieju w Toruniu, kończącym tegoroczny cykl Grand Prix, polski zawodnik jasno zadeklarował swoją przyszłość.

Żużlowiec w trakcie wyścigu na torze. O wynikach turnieju Grand Prix w Toruniu przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Motocyklista żużlowy pokonuje zakręt na torze, rozbryzgując pył i nawierzchnię spod tylnego koła.

Podwójny sukces Lamberta w Toruniu

Bartosz Zmarzlik w ostatnim tegorocznym turnieju cyklu Grand Prix zajął ostatecznie trzecie miejsce. Z największego sukcesu mógł się jednak cieszyć Brytyjczyk Robert Lambert, który nie tylko wygrał zawody, ale też po raz pierwszy w swojej karierze triumfował w indywidualnych mistrzostwach świata na żużlu. Polak miał szansę na siódmy tytuł, ale tym razem rywal okazał się lepszy.

Sobotnie zmagania w Toruniu obfitowały w emocje i sportową presję. Zmarzlik przyznał, że ciążyła na nim wielka odpowiedzialność, jednak udało mu się zachować spokój podczas wyścigów. W decydującym biegu finałowym to Lambert podjął trafniejsze decyzje, wybierając korzystne pole startowe, co pozwoliło mu sięgnąć po najwyższe laury.

"Zrobiłem wszystko, co mogłem. Moim zdaniem w turnieju spisałem się dobrze. Ponownie byłem na podium, z czego się bardzo cieszę. Mam 31 lat i 10 medali indywidualnych mistrzostw świata. Myślę, że nawet jako dziecko nie marzyłem o takich rzeczach" – powiedział polski żużlowiec.

"Wiem, ile trzeba poświęcić, aby zdobyć medal mistrzostw świata. To moje trzecie srebro. Mam też sześć złotych i jeden brązowy" - wyliczył.

"W finale Robert Lambert okazał się lepszy. Wybrał przed nim też bardzo dobre pole startowe" - wspomniał.

Jak ocenia swój występ Patryk Dudek?

Patryk Dudek, który uplasował się w Toruniu na czwartej pozycji, również podzielił się swoimi przemyśleniami po zawodach. Polski finalista tłumaczył, że błąd na ostatnich metrach finałowego wyścigu kosztował go lepsze miejsce. Dudek chciał wykorzystać pomyłkę Brady'ego Kurtza, ale ostatecznie źle pokonał ostatni łuk, co perfekcyjnie wykorzystał Bartosz Zmarzlik, wyprzedzając rodaka. Co ważne, Zmarzlik poinformował także, że swój srebrny medal przeznaczy na cele charytatywne.

Mimo braku miejsca na podium w toruńskim turnieju, Dudek miał powody do radości. Zajęcie piątego miejsca w końcowej klasyfikacji tegorocznego cyklu zapewniło mu prawo startu w Grand Prix w sezonie 2027. Polak podkreślił, że piąta lokata w klasyfikacji generalnej to wynik bardzo dobry, zwłaszcza biorąc pod uwagę niepewność przed ostatnimi zawodami sezonu.

"Wszystko dobrze szło przez trzy okrążenia, lecz w pewnym momencie błąd popełnił Brady Kurtz. Chciałem to wykorzystać, w efekcie ostatni łuk źle pokonałem i Bartek wykorzystał to perfekcyjnie" – powiedział drugi polski finalista zawodów w Toruniu.

"Przed zawodami przecież nie było to pewne. Po całym cyklu Grand Prix piąte miejsce trzeba uznać za dobre, nawet bardzo dobre."

ROLKI