Zoran Arsenić o transferze do Legii Warszawa i Marku Papszunie. Został bohaterem meczu z Pogonią

2026-07-28 12:23

Zoran Arsenić zaliczył fenomenalne wejście do stołecznej drużyny. Nowy obrońca Legii Warszawa strzelił w doliczonym czasie gry bramkę na wagę zwycięstwa 1:0 w starciu z Pogonią Szczecin. Zaledwie kilka dni przed tym wielkim momentem chorwacki zawodnik udzielił nam wywiadu, w którym zdradził szczegóły swoich przenosin na Łazienkowską. Defensor opowiedział również o współpracy z trenerem Markiem Papszunem oraz o swoim codziennym życiu w polskiej stolicy.

  • Zoran Arsenić, świeżo upieczony zawodnik stołecznej ekipy, zapewnił swojemu zespołowi triumf rzutem na taśmę, a nasza rozmowa odbyła się tuż przed tym kluczowym starciem.
  • Chorwacki defensor w szczerej rozmowie opowiada o kulisach zmiany barw klubowych, adaptacji rodziny w Warszawie oraz wieloletniej relacji z Markiem Papszunem.
  • Piłkarz dzieli się swoimi doświadczeniami związanymi z ojcostwem i deklaruje pełne zaangażowanie na boisku, co udowodnił niedługo po naszej rozmowie.

Dziennikarz „Super Expressu” zapytał nowego defensora o pierwsze tygodnie spędzone przy Łazienkowskiej oraz o to, jak został przyjęty przez resztę szatni. Zoran Arsenić odpowiedział na łamach gazety: „- Czuję się świetnie. Lubię stolicę, a Warszawa to piękne miasto. Znalazłem już mieszkanie i zdążyłem się trochę zaadaptować. Zespół jest super, chłopaki świetnie mnie przyjęli, więc mogę mówić o samych pozytywach.”

Przeczytaj także: Górnik Zabrze walczy w Lidze Mistrzów. Czy odrobi stratę z pierwszego meczu?

W kwestii poznawania uroków miasta piłkarz przyznał, że na razie nie miał na to przestrzeni, co tłumaczył redaktorowi. Chorwat wyjaśnił w wywiadzie: „- Niestety nie. Okres przygotowawczy jest zawsze bardzo intensywny – dużo treningów i pracy. Szczerze mówiąc, ani razu nie byłem jeszcze na mieście. Cały czas spędzałem w LTC lub na szukaniu mieszkania. Myślę, że na zwiedzanie jeszcze przyjdzie czas.”

QUIZ: Ile wiesz o Legii Warszawa?
Pytanie 1 z 10
Zacznijmy od podstaw. W którym roku powstała Legia Warszawa?
QUIZ: Ile wiesz o Legii Warszawa?

Pytany o to, czy jego najbliżsi przebywają już z nim w polskiej stolicy, środkowy obrońca wyznał: „- Na razie jestem sam. Żona i córka zostały w Chorwacji na czas okresu przygotowawczego, żebym mógł w pełni skupić się na tym, co dzieje się tutaj. Ale już niedługo do mnie dołączą.”

Dziennikarz dopytał o plany zawodowe jego żony, która z zawodu jest stomatologiem, a także o jej naukę języka polskiego. Były gracz Rakowa Częstochowa stwierdził: „- Tak, jest dentystką. Ukończyła nawet kurs języka polskiego na poziomie B1, aby móc tu pracować. Jednak odkąd urodziło się dziecko, to ono jest dla nas najważniejsze na świecie. Na razie żona opiekuje się córką, a co będzie dalej, zobaczymy.”

Wątek rodzicielstwa został rozwinięty, gdy zapytano zawodnika o jego odczucia związane z narodzinami potomka. Arsenić nie krył radości, mówiąc: „- Córka urodziła się rok i trzy miesiące temu w Katowicach, więc to jest coś, co mocno wiąże nas z Polską. Wszyscy mi mówili, że ojcostwo to wyjątkowe uczucie, ale dopóki sam tego nie doświadczysz, nie do końca w to wierzysz. Teraz, gdy jestem ojcem, mogę powiedzieć, że to wspaniały czas. Obserwowanie, jak córka rośnie, jest niesamowite.”

Na pytanie o to, czy obowiązki przy dziecku i brak snu odbijają się na jego dyspozycji podczas zajęć sportowych, defensor odpowiedział ze spokojem: „- W sumie nie aż tak bardzo. Córka, odkąd była mała, bardzo dobrze spała i szybko złapaliśmy dobry rytm. Oczywiście zdarzały się trudniejsze noce, na przykład przy ząbkowaniu, ale ogólnie nie mogę narzekać.”

Zapytany o formy spędzania wolnego czasu i preferencje kulinarne, gwiazdor stołecznego klubu ocenił: „- Powiedziałbym, że to taka hybryda. W tygodniu żona gotuje w domu, głównie dla dziecka, więc my też z tego korzystamy. Do tego jakaś kawa na mieście, spacer. W weekend zdarza nam się wyjść do restauracji.”

Rozmowa zeszła również na temat dominujących smaków w domowym zaciszu piłkarza. Chorwat zdradził redakcji dziennika: „- Zdecydowanie chorwacka, bo żona też jest Chorwatką. Ale niekoniecznie pleskawica, bo to dość ciężkie danie. Raczej lekkie zupy z Chorwacji, dania kuchni bośniackiej czy makarony.”

Nawiązując do turystycznych wyborów naszych rodaków, dziennikarz zauważył, że nad Adriatykiem nie brakuje przybyszów znad Wisły. Zawodnika Legii wcale to nie dziwi: „- To prawda. Gdy byłem niedawno w Chorwacji nad morzem, spotkałem bardzo dużo Polaków.”

W dalszej części wywiadu poruszono kwestie sportowe, w tym decydujący wpływ trenera na decyzję o dołączeniu do warszawskiej drużyny. Arsenić opisał swoje powody przenosin: „- Na pewno jeden z najważniejszych. To, że znam trenera, a trener zna mnie, na pewno ułatwia współpracę. Jednak Legia jako klub i Warszawa jako miasto również miały wiele atutów, które przyciągają zawodników. To nie tylko obecność trenera była decydująca, Legia ma swoje argumenty.”

Pytany o największe zalety szkoleniowca, z którym spędził ostatnie pięć lat swojej kariery, doświadczony obrońca podkreślił: „- Myślę, że to, że zawsze wiesz, czego się spodziewać. Każdego dnia wiesz, co będzie ważne, wiesz, że musisz ciężko pracować i że ta praca przyniesie efekty. Wszystko jest jasne i klarowne. To konsekwentna, ciężka praca, która zawsze dawała wyniki. Myślę, że to przekonało nie tylko mnie, ale większość zawodników, którzy z nim pracowali, by za nim podążać.”

Kiedy zapytano go o jego wkład w grę zespołu, wskazując na charakter i doświadczenie, zawodnik zadeklarował pełne zaangażowanie: „- Z jednej strony mam już trochę doświadczenia, ale z drugiej czuję się świetnie i jestem gotowy, by walczyć o miejsce w składzie. To normalne i naturalne, bo po to tu przyszedłem. Oprócz doświadczenia, doskonale znam system i zasady taktyczne trenera. To kolejny plus, dzięki któremu mogę pomóc chłopakom szybciej wdrażać pewne założenia. Będę się starał, jak zawsze, dawać z siebie wszystko na każdym treningu i w meczu, aby moja determinacja była zawsze widoczna.”

Przedstawiciel mediów zwrócił uwagę na kryzysowy moment, w jakim znalazła się drużyna po nieudanym sezonie. Piłkarz patrzy w przyszłość z optymizmem, argumentując: „- Wszyscy widzieliśmy, jak to wyglądało w poprzednim sezonie, ale widzieliśmy też, jak sytuacja się zmieniła. Myślę, że zespół i ludzie w klubie zrobili ogromny postęp od początku do końca rozgrywek. To musi być dla nas droga naprzód i motywacja do dalszej pracy, która na końcu się opłaci.”

Na zakończenie rozmowy padło pytanie o cele stawiane przed sztabem i zawodnikami w nadchodzących rozgrywkach. Zoran Arsenić stanowczo podsumował w rozmowie: „- Legia jako klub zawsze ma aspiracje do walki o najwyższe cele. Dla nas, piłkarzy i sztabu, najważniejsza będzie walka o punkty w każdym meczu. Naszym obowiązkiem jest wychodzić na boisko, czy to u siebie, czy na wyjeździe, i walczyć o trzy punkty. Chcemy wygrać jak najwięcej spotkań, żeby na końcu mieć co świętować. Nie chcemy składać wielkich deklaracji na początku. Chcemy podchodzić do każdego meczu, jakby był ostatnim, i po prostu go wygrać.”