Finałowy rollercoaster i świetna taktyka
Finałowe starcie z Francją zakończyło się zwycięstwem biało-czerwonych 3:1. Po emocjonującym pierwszym secie wygranym na przewagi, polscy siatkarze zdominowali drugą partię. Trzeci set należał do Francuzów, ale czwarta odsłona znów przebiegła pod dyktando zespołu Nikoli Grbicia.
W polskiej drużynie znakomicie funkcjonowało przyjęcie, co zazwyczaj jest mocną stroną francuskiej ekipy. Ogromną rolę odegrał rezerwowy Kamil Semeniuk, którego postawę docenił Piotr Gruszka, zwracając uwagę na jego znaczenie dla zespołu.
"Z Francuzami nie można grać ich siatkówki, trzeba grać swoją. I my w finale zagraliśmy swoją siatkówkę, dlatego wygraliśmy" - ocenił Gruszka na antenie Polsatu Sport.
Mistrzostwa świata tuż za rogiem
Złoty medal mistrzostw Europy zapewnił polskiej kadrze kwalifikację na igrzyska olimpijskie w Los Angeles w 2028 roku. W przyszłym roku Polskę czekają natomiast mistrzostwa świata, których będziemy gospodarzami.
Piotr Gruszka podkreśla, że Nikola Grbić doskonale potrafi integrować nowych graczy z zespołem. Mistrz Europy z 2009 roku uważa, że trener reprezentacji ma pełną kontrolę nad drużyną, co daje powody do optymizmu przed nadchodzącymi turniejami.