Zastal Zielona Góra lepszy od Anwilu
Mecz pomiędzy Zastalem Zielona Góra a Anwilem Włocławek dostarczył wielu emocji. Wicemistrzowie Polski odnieśli zwycięstwo 78:77. Amerykański rozgrywający gospodarzy, Conley Garrison, był najlepszym zawodnikiem na parkiecie, zdobywając 22 punkty, w tym trafiając pięć rzutów za trzy punkty. Dołożył do tego siedem asyst. Zastal po tym spotkaniu ma na koncie trzy wygrane i jedną porażkę w obecnym sezonie. Zwycięstwo to jest dla nich bardzo cenne, zwłaszcza po niedawnej wysokiej przegranej z FIATC w Pucharze Europy FIBA (68:109).
Dla drużyny z Kujaw był to czwarty z rzędu mecz ligowy, który zakończył się różnicą jednego punktu. Wcześniej włocławianie wygrali po dogrywce z Górnikiem Zamek Książ Wałbrzych 88:87 oraz z Energą Czarnymi Słupsk 79:78. Tydzień temu przegrali w Warszawie z mistrzem Polski, Legią 72:73. Mecz w Zielonej Górze był niezwykle wyrównany, remis notowano aż 11 razy. W 33. minucie gospodarze odrobili straty i doprowadzili do wyrównania (66:66), po czym prowadzenie zmieniało się po niemal każdej akcji.
"Zagraliśmy z super energią i to po takiej porażce jak w Gironie jest bardzo ważne. Udało się dzięki kibicom, prawie pięciu tysiącom, dokładnie 4805 osobom. To od nich ta energia przyszła. Nie ustrzegliśmy się błędów, za łatwo pozwoliliśmy Anwilowi wrócić do gry, ale pokazaliśmy, że potrafimy grać, walczyć, choć nie wszyscy zawodnicy to pokazali i to mnie troszkę martwi. Cieszymy się z wygranej po horrorze na koniec" - podsumował trener Miłoszewski.
Bratobójczy pojedynek Wójcików
Spotkanie w Zielonej Górze miało jeszcze jeden, ciekawy aspekt. Na parkiecie zmierzyli się bracia-bliźniacy, synowie legendarnego Adama Wójcika. Jan Wójcik reprezentował Zastal, a Szymon Wójcik – Anwil. To właśnie Szymon, który w przeszłości grał dla drużyny z Zielonej Góry, wyrósł na lidera gości. Zdobył 15 punktów, zebrał z tablic 6 piłek i wykazał się bardzo dobrą skutecznością. Włocławianie pomimo nieznacznej przegranej wygrali walkę pod tablicami (37:34) i popełnili mniej strat (12 przy 17 Zastalu).
Veljko Brkic z Zastalu dołożył do dorobku swojej drużyny 14 punktów i siedem zbiórek. Podkreślił on znaczenie wygranej po ostatniej porażce. Trener Anwilu, Vedran Bosnić, zwrócił uwagę na niespotykaną serię swojej drużyny. W tym tygodniu Anwil zagrał jeszcze jedno spotkanie różnicą jednego punktu – przegrał z CSO Voluntari (86:87) w Lidze Północnoeuropejskiej. Mimo porażki w Zielonej Górze, Bosnić chwalił swoich graczy za walkę i nieustępliwość.
"To kolejny mecz kończony jednym punktem. Cóż, taki jest sport. Ciekawe, czy inny szkoleniowiec ma taką serię. Dziś przegraliśmy, ale gratuluję moim koszykarzom znakomitego podejścia do spotkania: walczyliśmy do końca wracaliśmy trzy razy do gry. Jestem dumny z tego, jak zespół odpowiadał na serię rywali. Wygraliśmy trzy kwarty, ale nie ustrzegliśmy się błędów. Musimy być bardziej skupieni na małych rzeczach w trakcie kluczowych momentów spotkania." - powiedział Vedran Bosnić.