Kierownictwo piłkarskiej centrali rozważało wdrożenie modelu brytyjskiego, gdzie starcie o krajowe trofeum ma stały, prestiżowy dom. Na Wyspach Brytyjskich rywalizacja toczy się tradycyjnie na londyńskim Wembley, a w czasie jego przebudowy przeniesiono ją na Millenium Stadium w Cardiff. Krajowy związek uznał, że rolę podobnego, neutralnego obiektu mogłaby pełnić wrocławska Tarczyński Arena, na której zmierzyliby się mistrz ze zdobywcą Pucharu Polski.
Koncepcja ta błyskawicznie spotkała się z ogromną krytyką środowiska piłkarskiego. Zarówno władze zainteresowanych klubów, jak i sympatycy drużyn wyrazili głębokie niezadowolenie z tej propozycji. Kibice otwarcie deklarowali, że zbojkotują organizowany we Wrocławiu mecz, rezygnując ze zorganizowanych wyjazdów na to wydarzenie.
Federacja zdecydowała się wycofać z forsowanego pomysłu. Po konsultacjach z klubami zarząd podjął ostateczną decyzję – tegoroczna edycja Superpucharu Polski nie odbędzie się we Wrocławiu. Spotkanie zostanie rozegrane w stolicy Wielkopolski, najprawdopodobniej na tydzień przed inauguracją rozgrywek ligowych. Mimo tego ustępstwa, w kuluarach PZPN nadal dyskutuje się o przyszłości formatu i przeniesieniu go na stadion neutralny.
Niewykluczone, że pomysł powróci w kolejnych latach i to właśnie Wrocław ugości najlepsze polskie ekipy w przyszłym sezonie. Działacze PZPN planują znacząco podnieść rangę tych rozgrywek, między innymi poprzez modyfikację systemu premiowania, co w praktyce oznacza wyższe gratyfikacje finansowe dla triumfatora zmagań.