Spis treści
- Piłkarze Zagłębia Lubin triumfowali 2:0 w starciu z Wisłą Płock, awansując na drugie miejsce w tabeli.
- Dzięki wygranej Miedziowi zrównali się punktami z Jagiellonią oraz Lechem, włączając się do gry o tytuł mistrza Polski.
- O sukcesie zadecydowała szczelna defensywa z Jasminem Buriciem oraz skuteczność Mateusza Grzybka.
- Trenerzy oceniają spotkanie: Wisła Płock pogrąża się w kryzysie, a Zagłębie kontynuuje dobrą passę.
Gospodarze dwukrotnie znaleźli sposób na sforsowanie defensywy rywali. Po upływie pierwszego kwadransa Damian Dąbrowski oddał potężny strzał z dystansu, który sprawił spore kłopoty bramkarzowi gości. Rafał Leszczyński zdołał co prawda odbić piłkę, ale nie opanował jej w rękach. Do futbolówki błyskawicznie dopadł Mateusz Grzybek, który otworzył wynik spotkania. Sędziowie analizowali jeszcze tę sytuację, aby wykluczyć pozycję spaloną u strzelca.
Mateusz Grzybek bohaterem starcia z Wisłą
Drugi cios został zadany w drugiej połowie, po wznowieniu gry z autu. Obrońca lubinian wykazał się dużym sprytem, wykorzystując bierność defensorów „Nafciarzy”, i głową skierował piłkę do siatki. Bohater Zagłębia potwierdza wysoką dyspozycję, gdyż w poprzedniej kolejce również wpisał się na listę strzelców w meczu z Lechią.
Ekspert wprost o Adamie Buksie: Pan piłkarz! Co za słowa po golu Polaka w Serie A
- Może nie tworzymy zbyt wielu sytuacji pod bramką rywala, ale jesteśmy do bólu skuteczni - przyznał Grzybek w rozmowie z portalem Zagłębia. - Do tego bardzo dobrze bronimy. W tabeli nie musimy już oglądać się za siebie. Bardziej patrzymy na to co jest tu i teraz - dodał.
Leszek Ojrzyński ocenia styl zwycięstwa
Szkoleniowiec „Miedziowych” nie krył zadowolenia z kompletu punktów, choć dostrzegł pewne mankamenty w postawie swoich zawodników. Zwrócił uwagę, że nie wszystkie elementy taktyczne funkcjonowały idealnie, mimo korzystnego rezultatu końcowego.
Lech w gazie, Górnik w dołku. Kto górą w hicie Pucharu Polski?
- Gratulacje dla drużyny, bo trzeba umieć wygrywać takie mecze - powiedział Ojrzyński, cytowany przez klubowe media. - Po raz kolejny zagraliśmy w roli faworyta. Jednak nie do końca zachwycaliśmy, jeśli chodzi o grę i jej intensywność - analizował.
Bramkarz Jasmin Burić pewnym punktem zespołu
Wielokrotnie swoimi umiejętnościami musiał wykazywać się doświadczony golkiper gospodarzy. Trener podkreślał, że choć zespół był skuteczny w ofensywie, to Jasmin Burić odegrał kluczową rolę w defensywie, ratując drużynę w trudnych momentach.
Zbigniew Boniek kończy 70 lat! Pamiętacie jego największe wyczyny?
- Byliśmy bardzo skuteczni i to pozwoliło nam strzelić dwa gole - tłumaczył Ojrzyński. - Zmiennicy pokazali się z dobrej strony. W drugiej połowie mogliśmy zagrać lepiej, lecz Jasiu Burić pokazał, że jest w dobrej formie - przekonywał.
Statystyki wyglądają dla lubinian imponująco. Było to już czwarte spotkanie bez porażki i trzecie z rzędu, w którym zachowali czyste konto. Szkoleniowiec docenił wysiłek piłkarzy, zaznaczając, że zagranie "na zero" z tyłu wymagało wiele pracy.
- Wiedzieliśmy, że będziemy cierpieć - przyznał Ojrzyński. - Jednak udało nam się dowieźć rezultat do końca meczu. Szacunek dla chłopaków, bo zagrać taki mecz na zero z tyłu, to nie lada sztuka - podkreślił.