Władimir Semirunnij zainwestuje w Polsce. Te plany zaskoczą kibiców

2026-03-03 16:23

Władimir Semirunnij, który sensacyjnie wywalczył dla Polski srebrny medal olimpijski, ma jasną wizję swojej przyszłości nad Wisłą. Urodzony w Rosji łyżwiarz nie tylko zamierza osiedlić się w naszym kraju na stałe, ale planuje również istotną zmianę w dokumentach. W rozmowie z mediami zdradził, na co przeznaczy nagrodę za sukces na lodzie.

Władimir Semirunnij w czułych objęciach z dziewczyną po powrocie do Polski

i

Autor: PIOTR GRZYBOWSKI/SUPER EXPRESS
  • Srebrny medalista igrzysk podjął ostateczną decyzję o osiedleniu się w Polsce na stałe.
  • Część pieniędzy z nagrody olimpijskiej zostanie przeznaczona na zakup własnej nieruchomości.
  • Zawodnik planuje urzędową korektę imienia i nazwiska, aby brzmiały bardziej polsko.
  • Mimo hejtu i obaw o rodzinę łyżwiarz definitywnie odcina się od rosyjskiej przeszłości.

Zdobycie olimpijskiego wicemistrzostwa na dystansie 10 000 metrów wiąże się z konkretną gratyfikacją finansową. Reprezentant Polski doskonale wie, jak spożytkować te środki. Zamiast wydawać pieniądze na chwilowe przyjemności, stawia na fundamenty pod dalsze życie nad Wisłą. Priorytetem stało się dla niego nabycie własnej nieruchomości, co ma mu zapewnić poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji.

Przeczytaj także: Cristiano Ronaldo uciekł z rodziną z Rijadu. Powodem operacja "Epicka Furia"

„Na pewno chcę mieszkać w Polsce, dlatego myślę, że na pewno będę chciał kupić tutaj mieszkanie i żeby mógł tu po prostu spokojnie mieszkać” – zdradził Władimir Semirunnij w rozmowie z „Super Expressem”.

Semirunnij planuje zmianę nazwiska

Inwestycja w lokal mieszkalny stanowi najlepsze potwierdzenie deklaracji zawodnika o pozostaniu w naszym kraju. Łyżwiarz docenia sposób, w jaki został przyjęty, a szczególnie dotrzymywanie słowa przez polskich urzędników w kwestii przyznania obywatelstwa. Jego integracja wejdzie wkrótce na wyższy poziom. Sportowiec zapowiedział oficjalną zmianę swoich danych osobowych, aby ich brzmienie było bardziej swojskie dla polskich uszu.

Zobacz też: Wujek Karola Nawrockiego szczerze o rozmowie z prezydentem. Nagle zadzwonił telefon a tam Trump!

Władimir Semirunnij dla „SE”: Zmieniam nazwisko, żeby brzmiało bardziej po polsku

„Będę aktualizował swoje imię i nazwisko do polskiego, żeby dobrze było napisane, bo naprawdę trochę dziwne to brzmi” – tłumaczy łyżwiarz.

Choć na ten moment wicemistrz nie ujawnia szczegółów nowej pisowni, sam fakt podjęcia takiej decyzji świadczy o jego determinacji w procesie pełnej asymilacji.

Definitywne odcięcie się od Rosji

Polska stała się dla utytułowanego łyżwiarza jedynym miejscem do życia. Decyzja o wyjeździe z Rosji zapadła w jego głowie już dawno, tuż po pierwszych sukcesach w wieku juniorskim. Celem był nieskrępowany rozwój kariery na arenie międzynarodowej, co w barwach poprzedniej federacji mogłoby być niemożliwe. Semirunnij stawia sprawę jasno i nie przewiduje powrotu do kraju urodzenia.

„Nie chcę tam wracać, chcę mieszkać tu. W ogóle myśli nie mam, żeby wrócić tam” – podkreśla.

Radio ESKA Google News

Sytuacja nie jest jednak prosta pod względem emocjonalnym. Zawodnik musi mierzyć się z falą internetowego hejtu, a dodatkowym obciążeniem jest troska o bezpieczeństwo bliskich, którzy pozostali w ojczyźnie. Mimo tych trudności jego postawa pozostaje niezachwiana. Obecnie skupia się na kolejnych wyzwaniach sportowych, w tym na starcie w wieloboju w Heerenveen, gdzie planuje zaatakować rekord toru.