Przebieg meczu Świątek na kortach w Pekinie
Rozstawiona z numerem ósmym polska tenisistka zmierzyła się w piątek z Elise Mertens w walce o strefę medalową turnieju. Belgijska zawodniczka imponowała od początku fantastycznym serwisem, nie dając rywalce ani jednej okazji na przełamanie. Pierwsza partia zakończyła się bez utraty podania przez obie panie, co doprowadziło do tie-breaka. W decydującej rozgrywce sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa z Polski nie zdołała wygrać choćby jednego punktu, ulegając przeciwniczce do zera. Był to wyjątkowo trudny fragment spotkania dla faworytki z Warszawy.
O losach drugiej odsłony pojedynku zadecydowało zaledwie jedno przełamanie w czwartym gemie na korzyść trzynastej rakiety turnieju. Belgijka objęła wyraźne prowadzenie, a w swoich dwóch kolejnych gemach serwisowych nie straciła nawet punktu. W końcówce spotkania polska tenisistka próbowała jeszcze odwrócić losy rywalizacji, doprowadzając do stanu 0-30 przy podaniu rywalki na mecz. Ostatecznie Elise Mertens wygrała cztery kolejne piłki, korzystając z błędu zepchniętej do defensywy Polki. Statystyki bezlitośnie obnażyły problemy faworytki, która zanotowała aż 34 niewymuszone błędy przy zaledwie 11 pomyłkach przeciwniczki.
Jakie szanse ma Polka na WTA Finals?
Piątkowa porażka na twardych kortach w stolicy Chin niesie za sobą istotne konsekwencje dla rankingowej sytuacji naszej reprezentantki. W poniedziałkowym notowaniu światowego zestawienia najlepsza polska tenisistka utrzyma dziewiątą pozycję. Niezmienna pozostanie również jej sytuacja w niezwykle ważnym rankingu Race, który podsumowuje tegoroczne występy. Zawodniczka nadal będzie zajmować dziesiąte miejsce w tej klasyfikacji. Awans do prestiżowego turnieju WTA Finals w Indian Wells wywalczy ostatecznie tylko osiem najwyżej sklasyfikowanych tenisistek mijającego sezonu.
Warto zwrócić uwagę na dotychczasowe osiągnięcia niemal trzydziestojednoletniej Elise Mertens, która jest znana głównie z doskonałych występów deblowych. W grze podwójnej triumfowała w sześciu turniejach wielkoszlemowych, w tym w tegorocznym Australian Open. W singlu doświadczona Belgijka rozgrywa w Chinach turniej życia, pokonując we wcześniejszej rundzie rozstawioną z numerem trzecim Amerykankę Coco Gauff. W obecnym sezonie potrafiła już także wyeliminować podczas Wimbledonu obecną liderkę rankingu WTA, Kazaszkę Jelenę Rybakinę. Wygrana nad naszą zawodniczką stanowi dla niej największy tegoroczny sukces w rywalizacji indywidualnej.