Maraton maturalny ruszył 4 maja, obejmując w tym roku blisko 345 tysięcy uczniów kończących szkoły średnie. W tym ogromnym gronie znalazł się reprezentant Kolejorza, który musiał błyskawicznie pogodzić obowiązki klubowe ze szkołą. Zaraz po sobotnim ligowym starciu na murawie w Lublinie obrońca ruszył w drogę powrotną do Poznania, aby jeszcze w niedzielę szlifować wiedzę przed sprawdzianem z języka ojczystego.
Zawodnik wielkopolskiego klubu ze spokojem podszedł do szkolnego wyzwania, nie odczuwając paraliżującej presji. Wojciech Mońka otwarcie przyznał, że znacznie większy poziom stresu towarzyszył mu podczas debiutu w wyjściowej jedenastce zespołu niż na sali egzaminacyjnej. Defensor dodał, że dopiero oficjalne wyniki zweryfikują, czy jego zrelaksowane podejście było w pełni uzasadnione.
Wojciech Mońka korzystał z pomocy youtubera. Tak obrońca Lecha Poznań powtarzał lektury
W przyswajaniu szkolnej wiedzy młodemu sportowcowi pomagał internet, a dokładniej materiały wideo tworzone przez Bartłomieja Szcześniaka, występującego w sieci pod pseudonimem Mietek Mietczyński. Popularny twórca słynie z niezwykle przystępnego omawiania klasycznych lektur, co okazało się idealnym rozwiązaniem dla zapracowanego gracza. Dziewiętnastolatek zaznaczył, że choć przez całe dziesięć miesięcy starał się uważać na zajęciach, to w finałowych dniach przed testem oparł swoje ostateczne powtórki właśnie na tych humorystycznych nagraniach.
„W praktyce dopiero w ostatnim tygodniu mocniej skupiłem się na przypomnieniu wszystkich lektur. Pomogło mi oglądanie Mietczyńskiego, który w bardzo przystępny sposób streszcza lektury, dzięki czemu łatwo zapamiętać ich treść. Poza tym przez cały rok uczyłem się systematycznie na lekcjach” – mówił piłkarz Kolejorza.
Tegoroczny maraton pisemnych sprawdzianów wiedzy dla wszystkich absolwentów potrwa nieprzerwanie aż do 21 maja. Do tego czasu młodzi sportowcy tacy jak zawodnik poznańskiej drużyny będą musieli umiejętnie i ostrożnie żonglować szkolnymi zeszytami oraz codziennymi treningami.