Spis treści
Kimi Antonelli przeszedł do historii sportu
Włoch przypieczętował mistrzostwo w niedzielę podczas Grand Prix Meksyku. Kierowca teamu Mercedes zameldował się na trzeciej pozycji, chociaż do wygrania klasyfikacji generalnej wystarczała mu zaledwie dziewiąta lokata. Został tym samym najmłodszym triumfatorem w historii, bijąc rekord 23-letniego Sebastiana Vettela, a także pierwszym włoskim czempionem od czasów Alberto Ascariego w 1953 roku.
Wyścig w Meksyku padł łupem startującego z piątego pola Maxa Verstappena z Red Bull Racing, który wyprzedził Brytyjczyka Lewisa Hamiltona z Ferrari. Świeżo upieczony mistrz po wyjściu z bolidu cieszył się z sukcesu w otoczeniu rodziców oraz rywali. Zmagania z trybun Foro Sol obserwowało 30 tysięcy fanów, a wzruszony 20-latek od razu przekazał podziękowania swojej ekipie.
„Bardzo dziękujemy, udało się!”
- Nigdy bym tego nie osiągnął bez mojego zespołu i rodziny, więc ogromne podziękowania dla nich. Będę to pamiętał do końca życia. Ten sezon był naprawdę niesamowity, a dzielenie się tym tytułem z Maxem i Lewisem czyni tę chwilę wyjątkową. Jestem tak szczęśliwy, że możemy się tym delektować przez resztę sezonu – powiedział Antonelli.
Jak przebiegało niedzielne Grand Prix Meksyku?
Reprezentant Włoch urodzony w Bolonii ruszał do rywalizacji z czwartego pola startowego i od początku mądrze kontrolował tempo na torze. W dziewiętnastym wyścigu tego sezonu po raz szesnasty stanął na podium, mając na swoim koncie łącznie dziewięć zwycięstw. Z kolei dla triumfującego w niedzielę Verstappena było to siedemdziesiąte czwarte zwycięstwo w karierze i trzecie w ostatnich czterech Grand Prix.
Zawody w Meksyku niezwykle pechowo zakończyły się dla ekipy Cadillac. W swoim trzysetnym starcie w karierze Sergio Perez zajął zaledwie ostatnią, siedemnastą pozycję. Jego kolega z drużyny, Valtteri Bottas, zanotował groźny wypadek na prostej serwisowej z powodu pęknięcia przedniego lewego zawieszenia, co doprowadziło do rozbicia auta i wymusiło ponad 40-minutową przerwę w wyścigu.