Wisła Płock wygrywa z Radomiakiem w Ekstraklasie. Trener zwycięzców zaskakuje słowami o meczu

W zamykającym 11. kolejkę piłkarskiej Ekstraklasy spotkaniu Wisła Płock pokonała na własnym boisku Radomiaka Radom 1:0. Mimo zdobycia cennych trzech punktów, trener drużyny Wisła Płock nie krył krytycznego podejścia do postawy swoich podopiecznych. Szkoleniowiec gości również zwrócił uwagę na dwie zupełnie różne odsłony tego samego meczu.

Piłkarze walczą o piłkę na murawie, a w tle gestykuluje trener. O meczu Wisły Płock z Radomiakiem przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Trzej piłkarze walczą o piłkę na boisku. Jeden z graczy w czarnym bucie uderza w piłkę podczas meczu.

Wisła Płock dominuje w pierwszej połowie meczu

Spotkanie kończące 11. kolejkę piłkarskiej Ekstraklasy zakończyło się triumfem gospodarzy. Gra zespołu z Płocka budziła jednak zastrzeżenia samego szkoleniowca. Adam Majewski przyznał szczerze, że jego piłkarze prezentowali odpowiedni poziom zaledwie do 60. minuty. W początkowej fazie meczu gospodarze potrafili dobrze utrzymać się przy piłce i z powodzeniem stosowali wysoki pressing.

Szkoleniowiec przypomniał również o kontrowersyjnej sytuacji pod koniec pierwszej połowy. Gospodarze zdobyli wówczas drugą bramkę, która ostatecznie nie została uznana. Majewski odniósł się w tym kontekście do wcześniejszego meczu z Wisłą Kraków, w którym po faulu na Marcusie Sangre gol został zaliczony. Zauważył on, że wyższe prowadzenie do przerwy definitywnie zamknęłoby losy rywalizacji.

"- Najważniejsze dziś jest nasze zwycięstwo, cieszę się z pokonania Radomiaka, chciałoby się powiedzieć, zasłużenie, ale tak nie było" – powiedział po meczu trener Wisły Adam Majewski.

Trener Radomiaka ocenia dwie różne połowy spotkania

Opiekun gości dotarł na pomeczową konferencję prasową ze znacznym opóźnieniem. John Carver tłumaczył to obiektywnymi trudnościami w pomeczowej komunikacji z zawodnikami. Część piłkarzy przebywała jeszcze na murawie, a inni udali się bezpośrednio do szatni. W swojej merytorycznej analizie spotkania trener wyraźnie oddzielił słabą postawę zespołu przed przerwą od znacznie lepszej gry po zmianie stron.

Szkoleniowiec z Radomia podkreślił stanowczo konieczność budowania pewności siebie wśród swoich podopiecznych. Zwrócił on szczególną uwagę na różnicę między dobrą postawą na treningach a ligowym meczem. Mimo końcowej porażki, trener Radomiaka znalazł pozytywy w grze swojej drużyny w drugiej części rywalizacji. Zauważył on, że przeciwnicy z Płocka mieli wówczas znacznie mniej okazji po fazach przejściowych.

"- Jeżeli patrzymy na mecz, to widzimy dużą różnicę. Pierwsza jest nieakceptowalna w naszym wykonaniu, druga była zdecydowanie lepsza" – zauważył Carver.

ROLKI