Wisła Kraków pokonała Śląsk Wrocław. Zwycięstwo w doliczonym czasie gry

Wisła Kraków wygrała ze Śląskiem Wrocław 2:1 w meczu ekstraklasy po dramatycznej końcówce. Zwycięską bramkę dla „Białej Gwiazdy” zdobył Alan Uryga w doliczonym czasie gry. To już piąte z rzędu domowe zwycięstwo krakowskiego zespołu w obecnych rozgrywkach.

Noga piłkarza kopiąca brudną piłkę na mokrej trawie stadionu. O wygranej Wisły ze Śląskiem przeczytasz w Eskce.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Noga piłkarza w korkach przydeptująca piłkę na mokrej murawie stadionu podczas meczu w deszczu.

Emocjonujący pojedynek Wisły ze Śląskiem

Mecz Wisły ze Śląskiem wzbudzał duże emocje, zwłaszcza ze względu na wydarzenia z poprzedniego sezonu, gdy obie drużyny rywalizowały o awans do ekstraklasy. W piątkowym starciu gospodarze od początku narzucili rywalom swój styl gry, atakując wysokim pressingiem. Już w 16. minucie przyniosło to efekt, gdy po składnej akcji Angel Rodado otworzył wynik spotkania. Było to jego czwarte trafienie w trwających rozgrywkach.

Asystę przy trafieniu Rodado zanotował Kacper Duda. W kolejnych minutach meczu gra się wyrównała, a Śląsk starał się odpowiadać atakami głównie lewym skrzydłem. Mimo prób z obu stron, do przerwy wynik się nie zmienił, a krakowianie schodzili do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.

Decydujący gol w końcówce spotkania

W drugiej połowie Śląsk próbował odrobić straty, ale długo nie mógł przełamać obrony gospodarzy. Udało się to dopiero w 77. minucie, kiedy to Adam Ciućka po podaniu Enissa Shabaniego wpakował piłkę do siatki. Był to debiutancki gol 18-letniego zawodnika w najwyższej klasie rozgrywkowej. Wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów.

Wisła Kraków jednak walczyła do samego końca. W doliczonym czasie gry, dokładnie w 93. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Juliusa Ertlthalera, Alan Uryga strzałem głową ustalił wynik meczu na 2:1. Dzięki temu krakowski zespół odniósł piąte z rzędu domowe zwycięstwo w tym sezonie. Spotkanie oglądało 33 000 widzów.

Rolki