Remis Widzewa z Wieczystą. Trener Stolarski bezlitosny dla swojego zespołu

Widzew Łódź zremisował 2:2 z Wieczystą Kraków w meczu otwierającym 9. kolejkę Ekstraklasy. Trener łodzian, Mateusz Stolarski, nie krył rozczarowania postawą zespołu, twierdząc, że Widzew nie zasłużył na więcej niż jeden punkt.

Remis Widzewa z Wieczystą.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Nogi piłkarzy w białych getrach i ubrudzonych błotem butach na murawie boiska piłkarskiego.

Zacięty mecz z podziałem punktów

Pierwsze spotkanie 9. kolejki polskiej Ekstraklasy przyniosło podział punktów. Widzew dwukrotnie wychodził na prowadzenie po golu samobójczym Antonio Milicia (19. minuta) oraz trafieniu Mario Garcii (65. minuta). Wieczysta Kraków potrafiła jednak dwukrotnie odpowiedzieć, a do wyrównania doprowadzili Lucas Piazon w 37. minucie i wspomniany wcześniej Milić w 80. minucie.

Szkoleniowiec łodzian, Mateusz Stolarski, dla którego był to debiut na własnym stadionie w tej roli, zwrócił uwagę na niewykorzystane okazje w pierwszej połowie. Zamiast budować wyższe prowadzenie, gospodarze zeszli na przerwę przy stanie 1:1, co według niego nie powinno mieć miejsca.

"W pierwszej połowie nie mamy prawa zejść bez prowadzenia. Powinniśmy sfinalizować nasze sytuacje i podwyższyć prowadzenie, a straciliśmy gola po naszym błędzie. Oceniam tę połowę piłkarsko całkiem dobrze" - zaznaczył Stolarski.

Dlaczego Widzew znów zremisował w Łodzi?

Trener gospodarzy ocenił, że najsłabszy moment w grze jego podopiecznych nastąpił po zdobyciu bramki na 2:1. Zamiast atakować i dążyć do kolejnych goli, zespół skupił się na utrzymaniu wyniku. Przez to stracił kontrolę nad spotkaniem, co pozwoliło gościom na odrobienie strat.

Stolarski przyznał wprost, że po zachowaniu drużyny w końcówce, nie należało im się zwycięstwo. Widzew nadal czeka na pierwsze ligowe zwycięstwo na własnym stadionie w tym sezonie, a obecny dorobek drużyny to dziewięć punktów w dziewięciu meczach – w tym aż sześć remisów.

"Nie wypada nie wygrywać kolejnego spotkania na swoim stadionie. Widzę zawodników rozczarowanych i zmęczonych brakiem wygranej w Łodzi. Czują, że zawiedli, choć bardzo chcieli. Stworzyliśmy wystarczającą liczbę sytuacji, by udokumentować to bramkami. Musimy być skuteczniejsi" – podkreślił Stolarski.

"Czułem, że możemy wygrać ten mecz. Po bramce na 2:2 widziałem, że moja drużyna ruszyła do przodu i przycisnęliśmy rywala. Akceptujemy jednak ten punkt. W tym meczu nie do końca chodziło mi o piękną, jakościową piłkę, bo wiem, że to potrafimy. Dzisiaj chodziło o pokazanie determinacji i że jesteśmy wojownikami. To było dla mnie najważniejsze" – podsumował trener Wieczystej.

Przerwa na reprezentację

Trener Wieczystej, Żeljko Kopic, który wciąż czeka na pierwsze ligowe zwycięstwo z drużyną, był zadowolony z postawy i waleczności swoich zawodników. Teraz rozgrywki Ekstraklasy czekają trzy tygodnie przerwy na mecze reprezentacyjne. W tym czasie Widzew rozegra spotkania sparingowe z Górnikiem Łęczna oraz Starem Starachowice.

Rolki