Dramat w drugim secie
Kluczowa dla losów spotkania sytuacja miała miejsce w drugim secie, w którym Polka prowadziła 5:2 i wypracowała sobie piłkę meczową przy serwisie rywalki. Niestety, w trakcie wymiany Maja Chwalińska poślizgnęła się na kortach Wimbledonu. Choć szybko się podniosła, ostatecznie przegrała gema i poprosiła o pomoc medyczną, a fizjoterapeutka zajęła się jej prawą stopą.
Od tego momentu sytuacja na korcie uległa diametralnej zmianie. Kolejne, bardzo zacięte gemy wygrała Sawangkaew, doprowadzając do remisu 5:5. Problemy Polki z poruszaniem stawały się coraz bardziej widoczne. Tenisistka z Tajlandii triumfowała również w dwóch następnych gemach, czym przypieczętowała zwycięstwo w drugiej partii i wyrównała stan meczu.
Bolesny koniec na Wimbledonie
Przed decydującą odsłoną Chwalińska skorzystała z przerwy toaletowej. Początek trzeciego seta przyniósł Polce prowadzenie 2:0, co wynikało głównie z błędów popełnianych przez rywalkę. Niestety, polska zawodniczka przez cały czas odczuwała ból, jednak nie zdecydowała się poddać meczu walkowerem. Od tego momentu nie zapisała już na swoim koncie żadnego gema, a po dwóch godzinach i 40 minutach zeszła z kortu jako pokonana. Polscy kibice pożegnali ją głośnymi okrzykami uznania.
Maja Chwalińska przystąpiła do londyńskiego turnieju z „dziką kartą” i numerem 20., natomiast sklasyfikowana na 164. miejscu w rankingu WTA Sawangkaew przebijała się przez kwalifikacje. Kolejną przeciwniczką Tajki będzie Amerykanka Alycia Parks (81. WTA) lub Brytyjka Alicia Dudeney (245. WTA). Polka ma jeszcze zaplanowany występ w grze podwójnej, gdzie zagra w parze z Sinją Kraus z Austrii.