Spis treści
Magdalena Fręch przegrywa po wyrównanym starciu
Pierwsza partia meczu Magdaleny Fręch z notowaną z numerem 19 Anną Kalinską obfitował w emocje. Reprezentantka Polski zdołała wypracować sobie przewagę przełamania i dzieliły ją zaledwie dwie piłki od zwycięstwa w pierwszym secie. Niestety, nie wykorzystała tej szansy. Rozstrzygnięcie przyniósł dopiero tie-break, w którym minimalnie lepsza okazała się Rosjanka. Ostatecznie Fręch opuściła kort pokonana 6:7(5-7), 4:6.
Trudne zadanie przed Magdą Linette
Jeszcze trudniejsze zadanie czekało Magdę Linette, której rywalką była Mirra Andriejewa – triumfatorka paryskiego French Open i piąta zawodniczka w światowym rankingu. Poznanianka rozpoczęła od porażki 5:7 w pierwszym secie. W kolejnej partii, dzięki świetnej postawie na korcie, odrobiła straty. Niemniej w kluczowych momentach to rosyjska faworytka pokazała swoją klasę. Polka przegrała 5:7, 4:6.
Dramat Mai Chwalińskiej i awans Huberta Hurkacza
Tego samego dnia, przed spotkaniami Linette i Fręch, z marzeniami o sukcesie w Londynie pożegnała się Maja Chwalińska, a scenariusz jej meczu był iście dramatyczny. Polka wyraźnie dominowała nad Mananchayą Sawangkaew z Tajlandii, prowadząc 6:2, 5:2. Przy piłce meczowej doznała jednak kontuzji stawu skokowego i ostatecznie przegrała 6:2, 5:7, 2:6. Jak później ujawniła, nie tylko uraz nogi stanął jej na przeszkodzie. Od drugiego seta zmagała się z silnymi, bolesnymi skurczami.
Honor polskiego tenisa uratował w poniedziałek Hubert Hurkacz. Wrocławianin pewnie pokonał Norwega Caspra Ruuda 6:4, 6:2, 7:6(9-7), zapewniając sobie awans do drugiej rundy turnieju. We wtorek do rywalizacji na londyńskich kortach przystąpią Iga Świątek oraz Kamil Majchrzak.