Wimbledon 2024. Hubert Hurkacz wraca na kort po kontuzji

Hubert Hurkacz zagra z Sebastianem Ofnerem w drugiej rundzie Wimbledonu 2024. Polski tenisista wystąpi w środę w samo południe czasu polskiego, walcząc o awans po udanym powrocie na londyńskie korty.

Hubert Hurkacz w akcji na korcie Wimbledonu 2024, odbijający piłkę rakietą, co potwierdza jego powrót po kontuzji. Mężczyzna w białych sportowych strojach tenisowych, poruszający się dynamicznie po trawiastej nawierzchni, spod butów unosi się ziemia. Więcej o jego występie przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Tenisista w białym stroju uderza rakietą w piłkę na korcie trawiastym, wzbijając stopą chmurę pyłu.

Powrót Huberta Hurkacza na trawiaste korty

Na inaugurację londyńskiego turnieju Hubert Hurkacz pewnie pokonał rozstawionego z numerem 11. Caspera Ruuda. Mecz zakończył się wynikiem 6:4, 6:2, 7:6 (9-7). To pierwsze spotkanie Polaka w Londynie od czasu odniesienia kontuzji dwa lata temu.

Wimbledon w 2024 roku ma dla Polaka szczególne znaczenie. Problemy z kolanem rozpoczęły się podczas meczu drugiej rundy z Arthurem Filsem i wpłynęły na jego karierę przez kolejne półtora roku. Jeszcze dwa lata temu Hurkacz był rozstawiony z numerem siódmym, obecnie plasuje się na 94. pozycji w rankingu ATP.

Kto będzie kolejnym przeciwnikiem Polaka?

W środę w samo południe czasu polskiego Hubert Hurkacz zmierzy się z Sebastianem Ofnerem. Austriak zajmuje obecnie 110. miejsce na liście ATP, a jego największym sukcesem na Wimbledonie było dotarcie do trzeciej rundy. W bezpośrednich starciach na poziomie ATP, do tej pory rozegrali jeden mecz. Rok temu w półfinale w Genewie zwyciężył reprezentant Polski, który w 2021 roku dotarł na Wimbledonie aż do półfinału.

Tego samego dnia na londyńskich kortach pojawią się polscy debliści. Karol Drzewiecki i Kamil Majchrzak zmierzą się z Fernando Rombolim oraz Johnem Patrickiem Smithem. Z kolei Jan Zieliński w parze z Brytyjczykiem Luke'em Johnsonem zagrają przeciwko Jakubowi Paulowi i Ryanowi Seggermanowi.