Awans Jeleny Rybakiny do trzeciej rundy
Jelena Rybakina pokonała Jessikę Bouzas Maneiro 6:2, 6:4 w drugiej rundzie wielkoszlemowego turnieju w Nowym Jorku. Reprezentująca Kazachstan zawodniczka nie miała większych problemów z Hiszpanką, która aktualnie zajmuje 105. pozycję na liście WTA. Mecz nie należał do najbardziej widowiskowych, obfitował w liczne błędy, jednak w kluczowych momentach to wyżej notowana tenisistka zachowała zimną krew. Rozstawiona z numerem drugim Jelena Rybakina posłała siedem asów serwisowych. Odnotowała także 22 uderzenia wygrywające, co pozwoliło jej całkowicie kontrolować przebieg wydarzeń na korcie.
Bouzas Maneiro podjęła walkę dopiero w końcówce drugiej partii, zbliżając się do rywalki na 4:5 po udanym przełamaniu. Kazaszka szybko odpowiedziała rewanżem w kolejnym gemie, kończąc całe spotkanie po zaledwie godzinie i ośmiu minutach gry. Jeśli Rybakina awansuje do półfinału na kortach Flushing Meadows, zastąpi Arynę Sabalenkę na pierwszym miejscu w rankingu WTA. Zawodniczka zostałaby tym samym nową liderką światowego zestawienia w wieku 27 lat. W trzeciej rundzie turnieju jej przeciwniczką będzie ukraińska tenisistka Julia Starodubcewa.
- Z powodu kontuzji stopy nie mogłam się optymalnie przygotować do tego turnieju i byłam trochę sfrustrowana, gdy inni trenowali, a ja starałam się jedynie dojść do siebie. Jestem bardzo zadowolono, że wygrałam w dwóch setach, ponieważ pod koniec drugiego rywalka podniosła swój poziom i gra się wyrównała - skomentowała Rybakina.
Coco Gauff i Iga Świątek grają dalej
Coco Gauff również walczy o swój trzeci tytuł wielkoszlemowy oraz prowadzenie w prestiżowej klasyfikacji tenisistek przed własną publicznością. Amerykanka w drugiej rundzie zmierzyła się z Paulą Badosą, wygrywając ostatecznie 6:4, 7:6 (7-5). Pokonanie byłej wiceliderki rankingu zajęło reprezentantce gospodarzy równe dwie godziny. Awans ten oznacza, że Gauff zameldowała się w trzeciej rundzie nowojorskich zawodów już po raz piąty z rzędu. O wejście do kolejnego etapu turnieju zagra z następną reprezentantką Hiszpanii, Cristiną Bucsą.
Decydującym momentem pojedynku Gauff z urodzoną na Manhattanie Badosą okazał się niezwykle wyrównany tie-break. Hiszpańska tenisistka popełniła w nim podwójny błąd serwisowy oraz prostą pomyłkę, grzebiąc swoje szanse na przedłużenie rywalizacji w zawodach. Wcześniej w czwartek na nowojorskich kortach awans wywalczyła także Iga Świątek. Polska tenisistka pewnie pokonała reprezentantkę Argentyny Nadię Podoroską z wynikiem 6:3, 6:2. Wyniki te pokazują, że czołowe zawodniczki pewnie zmierzają do kluczowych faz turnieju.
- Myślę, że potrzebuję takich meczów, żeby zbudować pewność siebie. Byłam trochę zdenerwowana, ale nie sądzę, że pod koniec drugiej partii zaczęłam popełniać więcej błędów. To raczej przeciwniczka grała lepiej i miałam problem, by domknąć spotkanie - powiedziała Amerykanka.