Turniej WTA w Toronto. Iga Świątek w ćwierćfinale po trudnym meczu z Kostiuk

Iga Świątek pokonała Martę Kostiuk 3:6, 6:1, 6:2 i awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA 1000 w Toronto. Polka zagra teraz z Jessicą Pegulą lub Dianą Sznajder.

Ręka osoby uderzającej rakietą w piłkę tenisową na korcie. O awansie Igi Świątek w Toronto przeczytasz w Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Ręka osoby w białej rękawiczce trzyma rakietę tenisową tuż przy ziemi, próbując odbić żółtą piłkę na korcie.

Trudny początek i dominacja Świątek

Iga Świątek wróciła do rywalizacji po miesięcznej przerwie, spowodowanej porażką w trzeciej rundzie Wimbledonu. W turnieju w Toronto wyeliminowała już Sarę Bejlek i Viktoriję Golubic. Początek meczu z Martą Kostiuk był nietypowy, obie zawodniczki straciły po dwa gemy przy własnym serwisie. Ostatecznie pierwszego seta Ukrainka wygrała 6:3.

W drugiej partii polska tenisistka przejęła kontrolę nad wydarzeniami na korcie. Świątek dwukrotnie przełamała rywalkę i pewnie zwyciężyła 6:1. Trzeci set rozpoczął się od kolejnego przełamania na korzyść Polki, co dodatkowo zdeprymowało Kostiuk.

Co zdecydowało o zwycięstwie?

Ukrainka popełniała coraz więcej błędów i w decydującej partii uległa 2:6, choć w ostatnim gemie zdołała obronić aż pięć piłek meczowych. Całe spotkanie trwało dwie godziny i 11 minut. Było to piąte starcie obu tenisistek, a Świątek odniosła czwarte zwycięstwo, rewanżując się za porażkę we French Open.

Raszynianka jako pierwsza zameldowała się w ćwierćfinale kanadyjskiego turnieju. Jej kolejną przeciwniczką będzie Amerykanka Jessica Pegula lub Rosjanka Diana Sznajder, których mecz zaplanowano bezpośrednio po polsko-ukraińskim starciu.

"To był zupełnie inny mecz niż podczas French Open. Czułam, że mogłam grać swoje. Miałam określony plan, byłam skupiona i pewna siebie. Przegrałam pierwszego seta, ale dostałam cenne wskazówki taktycznie od swojego sztabu i poprawiłam grę. Prawdopodobnie był to jeden z moich najlepszych meczów w tym sezonie" - powiedziała Raszynianka.

"Byłam na koncercie Ariany Grande w Bostonie. Pomogło mi to w przyzwyczajeniu się do innej pogody, zmiany strefy czasowej i w przygotowaniach do turnieju w Toronto" - oznajmiła.