Turniej WTA w Atenach. Zwycięstwo deblistki i niespodziewana porażka faworytki

Katarzyna Piter świetnie rozpoczęła turniej WTA w Atenach, pewnie awansując do ćwierćfinału gry podwójnej. W parze z reprezentantką Hongkongu polska zawodniczka pokazała bardzo wysoką formę. Niestety, turniej WTA w Atenach okazał się mniej udany dla innej naszej tenisistki, która szybko pożegnała się z rywalizacją.

Turniej WTA w Atenach. Zw.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Ręce osoby trzymającej rakietę tenisową, z której sypie się pył z ceglanego kortu.

Zwycięstwo polskiej deblistki w Grecji

Katarzyna Piter oraz Eudice Chong z Hongkongu skutecznie zainaugurowały zmagania podwójne. Zawodniczki zostały rozstawione w tej rywalizacji z wysokim numerem trzecim. W pierwszej rundzie na twardej nawierzchni greckich kortów zmierzyły się z duetem Marija Timofiejewa i Jekatierina Jaszyna. Reprezentantki Uzbekistanu oraz Rosji musiały ostatecznie uznać wyższość przeciwniczek. Mecz zakończył się wynikiem 6:4, 6:3 dla polsko-azjatyckiej pary.

Po tym zwycięstwie triumfatorki awansowały bezpośrednio do ćwierćfinału prestiżowej imprezy. Zawodniczki muszą jednak poczekać na oficjalne wyłonienie swoich kolejnych przeciwniczek. Rozstrzygnięcie w tej części drabinki turniejowej zaplanowano dopiero na najbliższą środę. Na ten dzień organizatorzy wyznaczyli pojedynek dwóch innych ciekawych duetów. Brytyjka Madelaine Brooks i Holenderka Isabelle Haverlag zagrają z parą japońsko-tajską, którą tworzą Momoko Kobori oraz Peangtarn Plipuech.

Jak poradziła sobie Magda Linette?

Wcześniej tego samego dnia rozegrano spotkania w ramach rywalizacji singlowej. Do gry w stolicy Grecji przystąpiła Magda Linette, która grała z numerem ósmym. Niestety poznanianka nie zdołała przebrnąć przez początkową fazę trwających zawodów. Polska tenisistka spotkała się na korcie z wymagającą zawodniczką z Japonii. Maia Hontama okazała się nieco lepsza w dwóch wyrównanych setach.

Spotkanie pierwszej rundy gry pojedynczej zakończyło się wynikiem 4:6, 5:7 z perspektywy reprezentantki Polski. Taki rezultat oznacza szybkie pożegnanie z greckimi zawodami dla jednej z rozstawionych uczestniczek. Porażka na wczesnym etapie rywalizacji stanowi zawsze spore zaskoczenie dla kibiców. Zawody rangi 250 zazwyczaj pozwalają wyżej notowanym tenisistkom na pewny awans do dalszych faz. Teraz uwaga polskich fanów skupi się wyłącznie na zmaganiach podwójnych z udziałem Katarzyny Piter.