Sukces peruwiańskiego tenisisty w finale
Ignacio Buse wygrał finałowy mecz na twardych kortach w Stanach Zjednoczonych. Peruwiańczyk był rozstawiony w tych zawodach z numerem trzecim. W decydującym starciu jego przeciwnikiem był Brytyjczyk Arthur Fery, grający z czwórką. Spotkanie przebiegało pod dyktando gracza z Ameryki Południowej. Ostateczny wynik finałowego pojedynku to 6:3, 6:2 dla dwudziestodwuletniego tenisisty.
Notowany na trzydziestym szóstym miejscu w światowym rankingu zawodnik odniósł kolejny znaczący sukces. Dla reprezentanta Peru to już drugi wygrany turniej cyklu ATP w dotychczasowej karierze. Wcześniej triumfował on w tegorocznej rywalizacji rozgrywanej na kortach w Hamburgu. Jego starszy o dwa lata brytyjski rywal zajmuje w klasyfikacji pozycję niżej. Dla Arthura Fery'ego był to debiutancki finał na tym poziomie rozgrywkowym w zawodowym cyklu.
Jak w zawodach zaprezentowali się Polacy?
Reprezentant Wielkiej Brytanii może zaliczyć bieżący sezon do niezwykle udanych. Warto przypomnieć jego doskonałą postawę podczas tegorocznego wielkoszlemowego Wimbledonu. Zawodnik ten sprawił tam ogromną niespodziankę i dotarł aż do fazy półfinałowej londyńskiego klasyka. Finał w Stanach Zjednoczonych jest potwierdzeniem jego wciąż rosnącej, wysokiej formy sportowej. Arthur Fery z pewnością będzie chciał utrzymać tę dyspozycję w kolejnych spotkaniach na światowych kortach.
Zawody w Ameryce Północnej nie przyniosły sukcesów polskim zawodnikom startującym w rywalizacji. Kamil Majchrzak pożegnał się z amerykańskim turniejem już na etapie pierwszej rundy gry pojedynczej. Podobny los spotkał polskiego deblistę występującego w zmaganiach par. Jan Zieliński grający wspólnie z Brytyjczykiem Luke'em Johnsonem odpadł na samym początku imprezy. Biało-czerwoni tenisiści musieli tym razem uznać wyższość swoich przeciwników na bardzo wczesnym etapie.